Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Zespół ludowy „Olszyna” z Żydowa

Miejscowość: Żydowo
Gmina: Polanów
Powiat: koszaliński
Województwo: zachodniopomorskie
Data powstania: 1983
Przewodnicząca: Bożena Kadukowska
Adres: Żydowo 26, 76-012 Polanów
Telefon: (94) 316 89 49, 603 627 551
 

Historia

Pisklęta kurcząt, naczelniczka poczty, wiele zapału i szczypta otwartości. Tak wyglądał przepis na zaczyn, z którego wyrosło Koło Gospodyń Wiejskich i zespół „Olszyna" w Żydowie.
Zespół Olszyna, muzykantkiW 1983 roku do pracującej w tutejszym urzędzie pocztowym pani Bożeny Kadukowskiej trafiły działaczki z Kółek Rolniczych, zajmujące się dystrybucją drobiu. Poprosiły o rozpropagowanie wśród mieszkanek informacji o możliwości nabycia piskląt.
Na zaplanowane zebranie przybyło 46 kobiet, a skoro już się zgromadziły w tak licznym gronie pani Bożena postanowiła to wykorzystać. Zaproponowała wznowienie działalności Koła Gospodyń Wiejskich, które od lat istniało we wsi, ale wyłącznie na papierze. W ten sposób w ciągu jednego dnia zapadła decyzja i o reaktywacji Koła, i o powołaniu pani Kadukowskiej na jego przewodniczącą, i o zawiązaniu trwałej współpracy z Kółkami Rolniczymi.

Zespół OlszynaJuż na jednym z pierwszych zebrań okazało się, jak wiele zadań stoi przed członkiniami Koła. Stara świetlica była w opłakanym stanie, bo nikt od dawna z niej nie korzystał, brakowało domu kultury i boiska sportowego. Było za to zaniedbane wysypisko śmieci, a we wsi prym wiodły marazm i zniechęcenie.
Planów narodziło się mnóstwo, ale KGW nie posiadało, ani funduszy na działania, ani nawet przytulnego kąta, gdzie mogłoby się spotkać. Przedsiębiorcze i zaradne Żydowianki znalazły jednak szybko receptę na te niedostatki. Najlepszym sposobem pozyskania środków na działania okazało się urządzanie zabaw dla mieszkańców.
- Ze składek kupiłyśmy talerze, szklanki, sztućce, kieliszki i ruszyłyśmy z organizacją potańcówek. W okresie stanu wojennego wymagało to z naszej strony wielkiej determinacji i samozaparcia. Musiałyśmy uzyskać pozwolenia z milicji obywatelskiej, z urzędu miasta, zgłosić ten fakt w gminie - wspomina pani Bożena. - Do tańca zawsze przygrywała orkiestra, było przygotowane przez nas jedzenie, bawiła się cała wieś. Wypracowany zysk wpłacałyśmy na książeczkę oszczędnościową, aby potem wykorzystać te środki na nasze działania - dodaje.

Zespół Olszyna

A działo się dużo, dzięki nim wieś ożyła. Festyny, wspólne kuligi (na dwieście osób!), świętowanie Dnia Matki i Dziecka, huczne obchody dożynkowe i modne wtedy czyny społeczne, do których udało im się zaangażować prawie całą wieś. Porządkowanie poboczy drogi i rowów melioracyjnych, układanie płytek chodnikowych, wykonanie placu zabaw dla dzieci, udział w akcji "rozbudowa szkoły". Te nieodpłatne wspólne prace nie tylko poprawiły estetykę wsi, ale i zintegrowały mieszkańców.

Przy współudziale Kółek Rolniczych organizowane były pogadanki z lekarzami, kursy kroju i szycia oraz gotowania. Za pośrednictwem KGW można było zamówić nasiona warzyw i kwiatów, sadzonki drzew i oczywiście kurczaki, ogólnie rzecz ujmując - dobra w sklepach niedostępne.
Członkinie Koła uczestniczyły w licznych konkursach „Najpiękniejszy ogródek", czy „Więcej mleka wysokiej jakości". Jeździły do teatru, cyrku, kina, brały udział w wydarzeniach kulturalnych, które oferowało miasto.

Zespół OlszynaPo kilku miesiącach działań postanowiły pójść krok dalej - założyły zespół ludowy. Stało się to nieomal samoistnie. Pierwszy rzucił hasło Jerzy Żelazny, dyrektor polanowskiego ośrodka kultury, a zaraz potem przyjechał do nich ze Stanisławem Pruszyńskim, instruktorem muzycznym. Wszystkie kobiety, które przyszły na spotkanie zapaliły się do tego pomysłu i tak powstał zespół „Olszyna".
Debiutancki występ odbył się 30 kwietnia 1984 roku. Potem działalność ruszyła jak lawina śnieżna, wyjazdy na przeglądy folklorystyczne odbywały się prawie co tydzień. Zespół brał wielokrotnie udział w audycjach Radia Koszalin.
Niebawem do zespołu dołączyły dzieci i młodzież, co było ewenementem - trzy pokolenia kobiet śpiewające wspólnie na scenie.

Działania

Dziś w Żydowie nie ma już Koła Gospodyń Wiejskich, a zespół ludowy „Olszyna" działa samodzielnie. Grupa liczy zaledwie 10 kobiet, ale za to piosenek mają grubo ponad dwieście.
Mieszkańcy Żydowa to ludność napływowa, niektórzy przybyli na te tereny z własnego wyboru, inni zostali przesiedleni w ramach Akcji Wisła. Repertuar zespołu to wielobarwna mozaika tradycji przywiezionych przez przybyszów z rozmaitych stron.

"Olszyna" na scenieNajwięcej piosenek mają z Podlasia, stamtąd pochodzi kierowniczka zespołu, pani Bożena Kadukowska. Kilka lat temu przywiozła z Białej Podlaskiej kilkadziesiąt nagrań ludowych, które włączyły do swojego programu. Były to piosenki nieznane na Pomorzu, dzięki czemu na przeglądach i festiwalach stanowiły coś niepowtarzalnego.
Z biegiem lat było coraz trudniej o miejscowego muzykanta. Akompaniujący im na akordeonie pan Wiesław Lebioda gra aż w trzech gminnych zespołach ludowych i do każdego z nich dojeżdża z Polanowa. Członkinie zespołu przygrywają mu na bębnie lub tamburynie, a niekiedy nawet na starej tarze znalezionej przez kogoś dawno temu na strychu.
W związku z tym, że zespół nie reprezentuje żadnego tradycyjnego regionu kraju strój mają dość skromny, czerwone spódnice, białe bluzki i fartuszki, czarny serdak, czerwone korale na szyjach.

członkinie zespołu, z lewej pani Bożena KadukowskaCo roku jeżdżą na przegląd zespołów ziemi kaszubskiej, na obchody „Dni Koszalina", na Prezentacje Kulturalne Wsi Koszalińskiej, gdzie kilkakrotnie zdobywały najwyższe nagrody - Złote, Srebrne i Brązowe Malwy.
Przez ponad 27 lat uzbierała im się prawdziwa kolekcja pucharów, statuetek i nagród rzeczowych, w większości, jak się śmieją - niepodzielnych, które z braku lokum są przechowywane w domu pani Bożeny.
Biorą udział we wszelkich lokalnych festiwalach, wyjazdy to sposób na wyjście z domu, poznanie nowych miejsc i ludzi.
W 1996 roku jako jedyny zespół z Polski uczestniczyły w przeglądzie zespołów folklorystycznych w Niemczech, gdzie wystąpiły w strojach ukraińskich! - Bardzo przejmowałyśmy się tym wyjazdem, chciałyśmy dobrze wypaść i chociaż raz mieć prawdziwe stroje ludowe. Skontaktowałam się z zespołem ukraińskim z pobliskiego Białego Boru. Mieli akurat nowiutkie, piękne stroje, jeszcze nie rozpakowane. Umówiłam się, przyjechałam i mimo że widzieliśmy się po raz pierwszy w życiu oni nam te stroje pożyczyli. Wyglądałyśmy naprawdę ładnie - opowiada pani Bożena.

Podczas licznych wyjazdów nawiązały trwałe przyjaźnie z innymi zespołami, przede wszystkim z województwa zachodniopomorskiego. - Spotykamy się z nimi żeby razem pośpiewać, potupać, powspominać, wspólnie świętować jubileusze - mówią.
Z okazji piętnastolecia istnienia „Olszyny" do wsi zjechało prawie 400 osób, takiej imprezy tu jeszcze nie było. Przybyła rodzina, mieszkańcy wsi oraz zespoły folklorystyczne, z którymi zżyły się podczas występów na jednej scenie.

"Olszyna" podczas występu

Zespół doczekał się nawet własnej monografii. W 1992 roku mieszkanka wsi, Krystyna Jakubczyk napisała pracę dyplomową „Kultywowanie tradycji ludowych na podstawie zespołu śpiewaczego „Olszyna" z Żydowa".
- Dzięki zespołowi zwiedziłyśmy pół Polski i mamy moc wspaniałych wspomnień - mówią.
Dużym mankamentem jest brak następczyń, młode kobiety przeważnie wyjeżdżają ze wsi, nie ciągnie ich do śpiewu. Ciągle też nie doczekały się świetlicy z prawdziwego zdarzenia, próby odbywają się więc w szkole podstawowej.
- My tym żyjemy, jak tylko przychodzi czwartek idziemy na próbę. Jest nas w zespole coraz mniej, ale nawet jak zostaną tylko dwie, to będziemy się spotykać i śpiewać dalej - mówi z entuzjazmem pani Bożena.

 

Posłuchaj

Olszyna - Dziewczyny, dziewczyny

Tekst: Gosia Kowalska