Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich „Razem” w Trzemżalu

Miejscowość: Trzemżal
Gmina: Trzemeszno
Powiat: Gniezno
Województwo: wielkopolskie
Data powstania: Koło: 1946, Stowarzyszenie: 2001
Przewodnicząca: Krystyna Mądra
Adres: 62-235 Trzemżal 42/1
Telefon: 665 111 036
Email: krystyna-madra@wp.pl
 

Historia

Samoorganizowanie się kobiet ma w tym rejonie Wielkopolski niemal stuletnią tradycję. Już w pierwszej dekadzie XX wieku powstawały tu pierwsze Koła Włościanek, za cel wyznaczając sobie krzewienie oświaty rolniczej oraz wiedzy dotyczącej wzorowego prowadzenia gospodarstwa domowego.
Największy ich rozkwit przypada na okres międzywojenny. Były one pierwowzorami dla przyszłych Kół Gospodyń Wiejskich (KGW).

tort z okazji Dnia KobietKoło w Trzemżalu założyła w 1946 roku Stanisława Podedworna, działaczka Stronnictwa Ludowego. Stanowisko sekretarza zostało powierzone Marii Jankowskiej, a na skarbniczkę wybrano Rozalię Musiałowską. Już w pierwszych miesiącach istnienia przeprowadzono kurs szycia. Został on uwieczniony na zdjęciach, które trafiły w ręce obecnych członkiń przy okazji organizowania 50-lecia istnienia Koła. Nie wiadomo ile osób liczyło wówczas Koło, gdyż nie zachowały się z tamtego okresu żadne dokumenty.
W roku 1950 przewodniczącą została Maria Jankowska i piastowała tę funkcję do 1953 roku, kiedy zastąpiła ją Czesława Pawlak.
W tym czasie organizowane były wspólne wyjazdy do kina i teatru oraz pogadanki na temat racjonalnego żywienia.

Lata pięćdziesiąte to okres przełomowych zmian, wieś zostaje zelektryfikowana i połączona z innymi miejscowościami systemem dróg. „Postęp" nie omija również Koła, które od Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska" otrzymuje nowoczesny sprzęt gospodarstwa domowego: dwie pralki, odkurzacz i prodiż do pieczenia ciasta. Co najważniejsze członkinie mają możliwość wypożyczania tych wszystkich dóbr do domu.
Prowadzone są rozliczne kursy kulinarne oraz szkolenia np. z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, przysposobienia rolniczego oraz wykłady i pogadanki z zakresu chowu zwierząt.

W roku 1961 kolejną przewodniczącą zostaje Maria Warda. W tym czasie członkinie angażują się w budowę nowej szkoły we wsi. Wraz z lokalnymi urzędnikami osobiście jeżdżą do kuratorium, aby pozyskać odpowiednie pozwolenia i środki finansowe na ten cel.
Dzień KobietNiebawem Kołu przypada nowa rola - dystrybutora piskląt oraz pasz. W tym okresie ma rekordową liczbę członkiń, a powodem tak wysokiej frekwencji jest zapewne fakt, że przynależność do organizacji przekłada się na ilość kurczaków i paszy, jaką można zdobyć. Duży nacisk kładzie się na oświatę rolniczą, wydajność gospodarstwa oraz jego estetykę. Członkinie współzawodniczą ze sobą w konkursach na najpiękniejszy ogródek, czy największą ilość mleka. Biorą udział w kursach masarskich przerobu cielaka i świniaka. Współpracują z Kółkiem Rolniczym, któremu formalnie podlegają. Wyjeżdżają kilkakrotnie na dożynki centralne do Warszawy. Co roku hucznie obchodzą Dzień Kobiet, dla najmłodszych organizują Dzień Dziecka, a w okresie żniw opiekę nad nimi - dzieciniec wiejski.

W roku 1967 stanowisko przewodniczącej na najbliższe 24 lata obejmuje Zofia Sosnowska.
W latach siedemdziesiątych we wsi staje budynek świetlicy, Koło ma w końcu własny lokal, co ma niebagatelny wpływ na dalszy rozwój. Odbywają się tam liczne kursy pieczenia, gotowania, pokazy żywieniowe (np. wykorzystania warzyw mało popularnych w kuchni), kursy haftu.

stroiki wielkanocneW 1991 roku przewodniczącą zostaje Krystyna Mądra, która z wielkim powodzeniem spełnia się w tej roli do chwili obecnej. Trafia na okres całkowitej stagnacji związanej z przemianami społecznymi, jakie zaszły w kraju.
- Nie było już dystrybucji drobiu, ani środków na działania. Przełom polityczny spowodował, że wiele Kół zrezygnowało z działalności. Nie wiedziałyśmy, jaką rolę mamy spełniać w nowych realiach. W końcu jednogłośnie uznałyśmy, że szkoda nam dziesiątek lat działań, nie poddajemy się i idziemy do przodu. Wtedy zaproponowałam, żeby zmienić formułę działania i przekształcić się w stowarzyszenie - wspomina. - Niektóre panie bały się „papierkowej roboty" i nawału formalności, jakie trzeba było spełnić. Byłyśmy pionierkami w naszej gminie, jednym z pierwszych Kół w Wielkopolsce, które podjęło się trudu założenia stowarzyszenia, nie miałyśmy żadnych lokalnych wzorców, ale udało się - kontynuuje ożywiona.

Dnia 28 listopada 2001 roku w Sądzie Rejonowym w Poznaniu zostaje zarejestrowane Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich „Razem".

obecne członkinie Stowarzyszenia

Działania

Wkrótce po założeniu stowarzyszenia, na wiosnę 2002 roku, nagle i niespodziewanie zostały zaproszone przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na święto „Dni Europy".
- Poszłam do obecnego burmistrza, pokazałam mu zaproszenie, był niesamowicie zaskoczony. Zaraz zaoferował pomoc, zorganizował nam bezpłatny transport do Warszawy dla 8 kobiet. To spotkanie było kołem napędowym dla naszych dalszych działań. Zrozumiałyśmy, że nawet my z małej miejscowości możemy zaistnieć i robić „wielkie rzeczy" - wspomina Krystyna Mądra, Prezeska stowarzyszenia.
zajęcia z dziećmiDziałania nabrały dużego rozmachu, a skuteczności pani Krystyny w pozyskiwaniu funduszy, mogliby pozazdrościć najlepsi specjaliści w tej dziedzinie.
- Pierwszy projekt pisałam „z głowy", nie miałam absolutnie żadnego doświadczenia, ani wiedzy, jak to się robi. Zdałam się na intuicję i ... niespodzianka - przyznano nam grant. Niektóre kobiety z Koła na wieść o tym popłakały się i ostatecznie uwierzyły, że wybrałyśmy dobrą drogę. Fundacja Wspomagania Wsi doceniła nasz projekt „Zimowe malowanie na szkle" i dała pieniądze. To nam dodało skrzydeł - opowiada pani Krystyna.
Tego roku miejscowe dzieci ferie zimowe spędziły w świetlicy poznając dogłębnie tajniki malowania na szkle. - Projekt zaplanowany był dla 18 dzieci, a przyszło 50! - śmieje się pani Krystyna.

Na przełomie 2005 i 2006 roku stowarzyszenie realizuje duży projekt „W świetlicy fajnie jest" dofinansowany z programu „Działaj Lokalnie IV" Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności. Tak jak poprzednie inicjatywy i ta przeznaczona jest dla najmłodszych. Z programu zostają zakupione gry planszowe, stół bilardowy oraz do gry w ping - ponga, co przyciąga miejscową młodzież.
"Zimowe malowanie na szkle"Przez 6 miesięcy świetlica tętni życiem. Dzieci mają zapewniony bogaty program zajęć - od tkania gobelinów, wylepiania ozdób z masy solnej i gliny, wycinanek, malowania na szkle po warsztaty taneczne i piosenki biesiadnej.
W tym czasie granty obradzają jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Obok projektu „W świetlicy fajnie jest" stowarzyszenie prowadzi równolegle jeszcze dwa inne: „Wielkanocna Łączka" z Fundacji Wspomagania Wsi oraz opracowany wspólnie z Radą Sołecką, a dofinansowany z Urzędu Miasta i Gminy Trzemeszno „Filofun to gratka, kabelkowa zagadka". Oczywiście wszystkie skierowane do dzieci.
zajęcia z dziećmiW zajęciach bierze udział łącznie około 150 osób, a w czasie ferii zimowych 50 dzieci ma dodatkowo zapewniony posiłek.
W następnych latach stowarzyszenie realizuje kolejne projekty przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Wsparcia finansowego udzielają m.in. Urząd Miasta i Gminy Trzemeszno, Starostwo Powiatowe w Gnieźnie oraz nieodzowna Fundacja Wspomagania Wsi.
W 2008 roku członkinie decydują się na poszerzenie grona odbiorców swoich działań o kobiety i organizują dla nich integracyjny rajd rowerowy, który odbywa się także rok później.

Pozyskiwaniem finansów zajmuje się Krystyna Mądra, która jest niekwestionowaną liderką stowarzyszenia. Jej przykład potwierdza regułę, że lokalne działaczki spełniają w swojej społeczności przeważnie kilka ról. Obok zarządzania stowarzyszeniem pani Krystyna pełni funkcję radnej, jest w Radzie Sołeckiej, a jeszcze całkiem niedawno była przewodniczącą szkolnej Rady Rodziców.
JasełkaJeden pokój swojego domu zamieniła w biuro, tam pisze projekty i szuka propozycji ciekawych, bezpłatnych szkoleń dla organizacji z terenów wiejskich, bo jak twierdzi trzeba się ciągle uczyć i doskonalić umiejętności.
- Najbardziej interesują nas szkolenia z zakresu zarządzania projektem oraz sprawozdawczości i księgowości obowiązujących w organizacji. Bardzo często bierzemy udział w takich kursach, zachęcam też pozostałe członkinie do udziału, bo zależy mi na tym, żeby przejęły ode mnie pałeczkę i zaczęły samodzielnie przygotowywać wnioski do grantodawców. Na pewno jest też duże zapotrzebowanie na kursy obsługi komputera oraz nauki języka angielskiego - mówi.

tworzenie wieńca dożynkowegoNiezależnie od realizowanych projektów stowarzyszenie angażuje się w codzienne życie wsi i inicjuje różnego typu imprezy okolicznościowe: obchody Dnia Dziecka, Dnia Matki, Dnia Kobiet, bale sylwestrowe i wycieczki.
Od 1992 roku z inicjatywy sołtysa wsi Gołąbki na terenie gminy odbywają się dożynki z prawdziwego zdarzenia. Stowarzyszenie KGW „Razem" podczas uroczystości prezentuje swoją miejscowość. Przygotowują z tej okazji różne smakołyki - pieką chleb i ciasta, robią swojskie masło, wystawiają warzywa i kwiaty, a przede wszystkich, jak nakazuje tradycja, wykonują okazały wieniec dożynkowy.

wyplatanie ze słomyOd wielu lat organizują dla mieszkańców Trzemżala Święto Pieczonego Ziemniaka, bo przecież Wielkopolska słynie z uprawy „pyry". Z imprezy najwięcej uciechy mają dzieci, ale i dorośli znajdą coś dla siebie, choćby współzawodnicząc w różnych konkurencjach: sadzeniu czy obieraniu ziemniaków na czas, lub slalomie z ziemniakiem na łyżce. Dzieci biorą udział w konkursach wiedzy o ziemniakach, robią ziemniaczane figurki i pieczątki. Członkinie stowarzyszenia przygotowują bogate menu oparte na bohaterze dnia, czyli ziemniaku: placki i kluski ziemniaczane, ziemniaki w mundurkach z twarogiem, kartoflankę.
Zasadą stowarzyszenia jest, że wszystkie imprezy są otwarte i mają służyć lokalnej społeczności. Przy organizacji większych wydarzeń mogą liczyć na pomoc ze strony Ochotniczej Straży Pożarnej, sołtysa, Rady Sołeckiej.

stoisko dożynkoweDroga, którą obrały nie jest usłana tylko płatkami róż. Niejednokrotnie natrafiają na trudności, na pierwszy plan wysuwa się niedostatek pieniędzy na stałą działalność. Bolączką Prezeski jest brak osoby, która przejęłaby od niej część pracy związanej z pozyskiwaniem funduszy. W przyszłości chciałyby także zacieśnić współpracę z Kołami Gospodyń z sąsiednich wsi, realizować wspólnie projekty aktywizujące kobiety.

- Często, gdy biorę udział w szkoleniach różne osoby pytają mnie jak założyć stowarzyszenie. Jest duża potrzeba organizowania się na wsi, ale ludziom brakuje kompetencji, żeby to pociągnąć. Jednak zawsze zachęcam do sformalizowania się. To duży krok w kierunku samodzielności, rozwoju oraz możliwości pozyskiwania środków finansowych na realizację swoich pomysłów. Kiedyś zostałyśmy zaproszone przez Urząd Miasta i Gminy Mosina na spotkanie z tamtejszymi KGW. Opowiadałyśmy, ile dogodności niesie za sobą uzyskanie osobowości prawnej. Dzięki temu spotkaniu jedno z tamtejszych kół przekształciło się w stowarzyszenie. To cieszy - podkreśla pani Krystyna Mądra.

członkinie Stowarzyszenia

Tekst: Gosia Kowalska