Koło Gospodyń Wiejskich w Wielkim Mędromierzu
Miejscowość: Wielki Mędromierz
Gmina: Gostycyn
Powiat: tucholski
Województwo: kujawsko-pomorskie
Data powstania: 1966
Przewodnicząca: Elżbieta Adamczyk
Adres: Wielki Mędromierz 12, 89-520 Gostycyn
Telefon: 505 208 421
Email: ewa.lorczak@wp.pl
Historia
Koło
Gospodyń Wiejskich zostało założone przy miejscowym Kółku
Rolniczym w 1966 roku. Nie prowadzono kroniki, jednak jego historię,
a bynajmniej jej fragmenty można odtworzyć na podstawie częściowo
zachowanych sprawozdań rocznych z działalności.
Funkcjonowanie
KGW opierało się na planie pracy opracowywanym i zatwierdzanym
corocznie na zebraniu sprawozdawczo - wyborczym. Nad jego
wykonaniem czuwał Zarząd.
Nadrzędnym celem, zgodnie ze statutem,
było „podnoszenie produkcji i dochodowości oraz
kultury rolnej w gospodarstwach chłopskich przede wszystkim przez
szerokie zastosowanie wiedzy rolniczej w codziennej pracy oraz
szeroki rozwój mechanizacji i unowocześnienia metod pracy".
Postulaty
te przekładały się m.in. na organizowanie przez KGW dystrybucji
drzewek owocowych, sadzonek warzyw oraz drobiu - piskląt kurzych,
kaczych, gęsich oraz pasz. Członkinie KGW prowadziły wylęgarnię,
pielęgnowały i dokarmiały pisklęta.
Zwiększaniu
rentowności gospodarstw służyły konkursy „Więcej kwiatów,
owoców i warzyw" oraz „Więcej mleka wysokiej jakości",
które mobilizowały do intensyfikowania produkcji i osiągania coraz
lepszych wyników.
Konkurs
„Lżej - Łatwiej - Efektywniej" miał torować drogę
nowoczesnym rozwiązaniom technicznym i ułatwiać codzienną, domową
pracę kobiet.
Nie
obywało się bez problemów. Jak donosi sprawozdanie z 1980 roku do
tych najbardziej uciążliwych należały „(...) nierytmiczna
dostawa pasz i węgla, brak dostatecznej ilości materiałów
budowlanych oraz zmechanizowanego sprzętu gospodarstwa domowego.
Bolączką gospodyń jest także zła droga przez wieś, droga pełna
dziur i wyboi, a także likwidacja niektórych kursów autobusowych".
KGW
prowadziło szeroką edukację z zakresu gospodarstwa domowego.
Organizowano kursy gotowania, kroju i szycia, haftu, pokazy
żywieniowe, pogadanki, wystawy i wycieczki edukacyjne.
Podnoszeniu
świadomości społecznej i aktywizacji kobiet służyły odbywające
się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku „Szkoły Społeczno
- Politycznego Kształcenia Kobiet".
Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku KGW w Wielkim Mędromierzu podzieliło los tysięcy innych Kół Gospodyń Wiejskich z całej Polski, które w wyniku transformacji politycznej i zmian gospodarczych zakończyły swoją działalność.
Działania
Koło Gospodyń Wiejskich w Wielkim
Mędromierzu reaktywowało się w 2003 roku, „z potrzeby", jak
mówi członkini Ewa Lorczak.
- We wsi było parę bardzo aktywnych
osób, które chciały coś robić. Zaczęliśmy stawiać
pierwsze kroki w pisaniu projektów, ale realizowanie ich było
możliwe jedynie pod szyldem jakiejś organizacji. Postanowiliśmy
więc przywrócić do życia już trochę u nas zapomniane KGW -
opowiada pani Ewa.
Na
początku ludzie bali się pisać projekty, zwłaszcza kiedy była
mowa o wkładzie własnym. Czy sobie poradzą z wymaganą
dokumentacją i sprawozdawczością? Nieufność i wątpliwości
rozwiały się wraz z pierwszymi sukcesami.
Ze środków Programu „Działaj
Lokalnie" Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności udało się
pozyskać środki na realizację programu „Artystyczne kobietki".
Odbyły się zajęcia z malowania na szkle, decoupage, dekorowania
stołów, układania bukietów i sztuki japońskiej ikebany. Po okiem
znanej tucholskiej hafciarki, Marii Weilandt członkinie KGW
poznawały tajniki haftu borowiackiego i samodzielnie kroiły
materiały na swój przyszły borowiacki strój ludowy.
- Wykonanie takiego stroju jest bardzo
pracochłonne i kosztowne. Nasze babki nie nosiły strojów ludowych,
nie zachowały się więc w oryginale w żadnym domu. Chcąc
odtworzyć prototyp musimy bazować na książkach i wiedzy
etnografów - wyjaśnia pani Lorczak.
W 2007 roku z Fundacji Wspomagania Wsi
KGW otrzymało dofinansowanie na realizację projektu „Ferie na
ludowo". Miejscowe dzieci przez dwa zimowe tygodnie miały
zapewnioną moc atrakcji. Zajęcia plastyczne oraz rękodzielnicze,
do tego co dzień pyszny poczęstunek przygotowany przez panie z KGW.
- Przy pisaniu projektów bezcennego
wsparcia udziela nam nasza mieszkanka, a jednocześnie pracowniczka
Urzędu Gminy, pani Iwona Śpica. Pomysły są wspólne, robimy burzę
mózgów i wybieramy to co najlepsze. Pani Iwona pomaga przebrnąć
nam przez wszelkie formalności, dopracować projekt pod kątem
merytorycznym i finansowym - opowiada Ewa Lorczak.
To
m.in. dzięki zaangażowaniu pani Iwony Śpicy powstała u nich
Wioska Miodowa. Inspiracją była idea tworzenia wiosek tematycznych,
gdzie mieszkańcy wybierają jakąś specjalizację, coś co odróżni
ich miejscowość od tysiąca innych wsi i uczyni unikalną.
Najważniejszy
jest oryginalny pomysł. W przypadku Wielkiego Mędromierza nie
trzeba było długo szukać, bo temat nasuwał się samoistnie. We
wsi istnieje 10 przydomowych pasiek, a tradycje pszczelarskie mają
tu długą historię. Na bazie lokalnych zasobów postanowiono więc
założyć Wioskę Miodową.
W 2008 roku Rada Sołecka i KGW
uzyskały na jej rozwój dotację z programu „Kultura Bliska". W
ramach projektu wykonano tablice informacyjne i przygotowano
materiały promocyjne. Odbywały się warsztaty wykonywania świec z
wosku pszczelego, a dla dzieci przygotowano cykl spotkań z
doświadczonym pszczelarzem, który opowiadał o życiu pszczół,
pokazywał jak zbudowany jest ul, prezentował przyrządy niezbędne
do prowadzenia pasieki.
Najważniejszym i najprzyjemniejszym
punktem programu był Festyn Miodowy. Mieszkańcy wspólnie i z
jednakowym zaangażowaniem brali udział w przygotowaniach. Były
konkursy, śpiewy, przedstawienia, a dla dzieci mnóstwo lizaków i
cukierków, oczywiście miodowych. Okoliczni pszczelarze prezentowali
swój dorobek na stoiskach i wystawach, a najwięcej ciekawości
wzbudzał szklany ul, gdzie codzienne życie pszczół było widać
jak na dłoni.

Koło Gospodyń Wiejskich może się także pochwalić dokonaniami na polu kulinarnym. Ich popisową, wielokrotnie nagradzaną potrawą jest kaczka faszerowana.
Kaczka faszerowana
Składniki:
swojska kaczka
1/2 kg mięsa mielonego
1/2 kg wątróbek drobiowych
1 czerstwa bułka
2 jajka
natka pietruszki
sól
pieprz
majeranek
Umytą kaczkę dokładnie natrzeć
przyprawami i odstawić w chłodne miejsce. Przygotować farsz z
mielonego mięsa oraz pokrojonych wątróbek, jaj, natki pietruszki
(to ona nadaje niepowtarzalnego smaku), soli, pieprzu. Dodać bułkę
uprzednio namoczoną w mleku, wszystko wymieszać.
Kaczkę nadziać farszem, spiąć
wykałaczkami i piec w brytfannie. Często polewać sosem, co sprawi,
że będzie wyjątkowo soczysta.
Potrawa już otrzymała certyfikat w
konkursie „Kulinarne Dziedzictwo Borów Tucholskich". Teraz chcą
starać się o najwyższą nagrodę - „Złotą Perłę", która
corocznie przyznawana jest na poznańskich targach Polagra.
Na tym oczywiście nie kończy się ich
repertuar gastronomiczny. Wykonują także nadziewaną perliczkę,
zupę brzodową na suszonych owocach, grzebienie ziemniaczane z
kapustą i boczkiem.

Dzięki Kołu Gospodyń Wiejskich wieś
tętni życiem, a pomysłów i planów mógłby im pozazdrościć
niejeden. Chcą rozwijać
Wioskę Miodową, postawić w miejsce starych, walących się szop
domek pszczelarski, który będzie służył edukacji, upiększyć
wieś drewnianymi rzeźbami uli.
Zamierzają
też wrócić do ginącej tradycji gręplowania wełny, zwłaszcza,
że we wsi wciąż są hodowane owce.
- Najważniejsze, żeby nam
się chciało chcieć, bo wtedy ludzie za nami pójdą - mówi z
przekonaniem Ewa Lorczak.
Opracowanie: Gosia Kowalska










