Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich w Tucholi

Miejscowość: Tuchola
Gmina: Tuchola
Powiat: tucholski
Województwo: kujawsko-pomorskie
Data powstania: 1928
Przewodnicząca: Zenobia Majka
Telefon: 692 830 592
 

Historia

Spotkanie 1928 r.Koło ma bardzo bogatą tradycję, powstało w 1928 roku. Pierwszą przewodniczącą była Maria Gulgowska z Kiełpina. Była kobietą zamożną i światłą, znającą dobrze zagadnienia rolnicze. Zebrania odbywały się wówczas w prywatnych domach i altankach. Gulgowska prowadziła pogadanki na tematy agrarne, przekazywała swoje wiadomości gospodarzom, rozprowadzała wśród nich i organizowała wymiany sadzonek roślin uprawnych.

Tuchola znajdowała się wtedy pod zaborem pruskim, spotkania były więc potajemne, nielegalne i obarczone dużym niebezpieczeństwem w razie nakrycia. Dla kobiet Gulgowska przygotowywała kursy gotowania potraw mącznych, pieczenia, przetwarzania owoców i warzyw, prasowania i usztywniania kołnierzyków, rozmaite wycieczki np. do pobliskich Kartuz, bądź Wieżycy.
Panowała atmosfera patriotyzmu, działaniom przyświecała idea zachowania polskości.

Kurs przetwarzania warzyw i owoców 1933 r.W okresie drugiej wojny światowej, siłą rzeczy, aktywność Koła została zawieszona, jednak tuż po zakończeniu okupacji kobiety wznowiły swoją pracę.

W 1949 przewodniczącą została Marta Deja. W owym czasie spotkania odbywały się w tucholskim Banku Ludowym przy ulicy Świeckiej. Panie miały ręce pełne roboty, uczestniczyły w licznych kursach - krojenia, szycia, robienia na drutach, gotowania, pieczenia, odchowu cieląt, żywienia trzody chlewnej oraz organizacji wylęgu drobiu. Wspólnie z Kółkami Rolniczymi robiły Majówki, a zimą kuligi.

Spotkanie 1951-05-03W roku 1971 dzięki funduszom rozwoju rolnictwa, dotacji Kółek Rolniczych i czynowi społecznemu wybudowano w Tucholi Dom Rolnika. Tam kobiety miały zebrania przez wiele lat. Odbywały się już tradycyjnie kursy pieczenia, drobiarstwa, szkolenia kosmetyczne, gwiazdki dla dzieci, spotkania z lekarzami, Dożynki. Kobiety przygotowywały liczne wystawy kwiatów i owoców. W konspiracji, niezauważalnie dla ówczesnej władzy organizowały wycieczki o charakterze religijnym do Lichenia.

W 1980 roku zaczyna się nowy rozdział w historii Koła - przewodniczącą zostaje Zenobia Majka, już wtedy działająca w Kole od 10 lat.
O tym jak cenna jest jej praca świadczy fakt, że na czele Koła stoi do dziś.

W latach 80. i 90. ubiegłego wieku Koło zajmowało się, co było charakterystyczne dla tamtych czasów, rozprowadzaniem piskląt i pasz. Przewodnicząca organizowała spotkania z lekarzami, głównie z ginekologami i pediatrami, bo to najbardziej interesowało kobiety. Jak magnes przyciągały je kursy uprawy boczniaka, szkolenia z zakresu ekonomiki gospodarstwa domowego oraz rękodzieła: haftu, makramy, tkactwa. Dzięki współpracy z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Minikowie prowadziły nowatorski program uprawy mało znanych owoców i warzyw.

Historię Koła Gospodyń Wiejskich w Tucholi zaczęto odtwarzać w 1985 roku. Poznanie imponujących początków Koła było możliwe dzięki determinacji i zaangażowaniu obecnej przewodniczącej. Archiwalne zdjęcia, dokumenty, wspomnienia i relacje zbierane wśród byłych członkiń pozwoliły w dużym stopniu zrekonstruować dzieje Koła. Do dziś żyje jeszcze jedna ze „starych" działaczek, pani Waleria Czapiewska. Jest prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat Koła i mimo swoich 95 lat nadal bierze udział w imprezach organizowanych przez swoje następczynie i cieszy się wspólnie z nimi ich sukcesami.

Działania

Aktualnie Koło najwięcej sukcesów odnosi w dziedzinie promowania potraw regionalnych.

Główna nagroda w VII edycji konkursu 'Nasze kulinarne dziedzictwo'Od lat bardzo dobrze układa się im współpraca z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Biorą udział w wielu organizowanych tam szkoleniach związanych z rolnictwem, rękodziełem, agroturystyką oraz konkursach kulinarnych, które stały się impulsem do powrotu do dawnych przepisów i przywrócenia na nowo do życia zapomnianych borowiackich potraw.

Od kilku lat, co roku zabierają swoje regionalne specjały na targi Polagra-Farm do Poznania i prezentują je zwiedzającym. Cieszą się one dużym powodzeniem. Za mace borowiackie i śliwki cynamonki otrzymały największe z możliwych wyróżnień - „Perłę".
Mace borowiackie to - jak mówi Zenobia Majka - regionalna odmiana pizzy. Borowiaczki od wieków wykorzystywały ciasto drożdżowe pozostałe po wypieku chleba, zwane „kukiełką". Dodawały do niego śmietanę i mąkę pszenną, wyrabiały i wycinały z ciasta kwadraty. Na wierzch nakładano farsz. W zależności od tego, co było akurat pod ręką, mogły to być grzyby, skwarki, twaróg, śliwki. Takie wypieki były przysmakiem dla dzieci. Nazwa „mace" pochodzi prawdopodobnie z języka żydowskiego. Przed drugą wojną światową społeczność żydowska była bardzo liczna w Tucholi.

Śliwki cynamonki nagrodzone w PoznaniuMace borowiackie w wykonaniu Koła z Tucholi dostały w 2007 roku „Perłę", natomiast w lutym 2008 roku zostały wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii: Wyroby piekarnicze i cukiernicze.

W 2008 roku Koło otrzymało „Perłę" za śliwki cynamonki. Są to śliwki węgierki w zalewie octowej z dodatkiem cynamonu, goździków, jałowca. - Niegdyś taką zalewę przygotowywano do czerniny oraz czerwonej kapusty - mówi Zenobia Majka.

Kolejną popisową potrawą regionalną jest polewka na maślance, która również cieszy się wielkim uznaniem wśród smakoszy. W konkursie "Kulinarne Dziedzictwo Borów Tucholskich" organizowanym przez Lokalną Grupę Działania „Bory Tucholskie" zajęła I miejsce (kategoria: Inne).

przysmakiIch umiejętności kulinarne są już szeroko znane w okolicy. W 2000 roku dziennikarka z „Tygodnika tucholskiego" przeprowadziła cykl fotoreportaży w kuchni każdej z członkiń Koła. Panie w zaciszu własnych domów prezentowały sposób przygotowania swoich ulubionych potraw. Znalazły się tam bigos z kabaczka, dżem na zimno z czarnych porzeczek, „pijany placek" i wiele innych oryginalnych przysmaków.

Regionalną kulturę kultywują także poprzez upowszechnianie haftu borowiackiego. Mają własnoręcznie wykonane stroje borowiackie. Ich kolorystyka nawiązuje do barw otaczającej przyrody - liczne odcienie brązu, złota i żółci. Rękawy bluzek i fartuszki zdobią misternie wyszyte motywy roślinne.

pszczółkaBardzo chwalą sobie współpracę z obecnym burmistrzem Tucholi. Wspiera ich działania, a przede wszystkim - jak mówią - docenia to, co robią.
Od 2008 roku mają swoją salę w Urzędzie Gminy, co jest dla nich tym bardziej cenne, że przez długie lata nie posiadały własnego kąta i spotykały się po prostu w domu przewodniczącej Koła.

W 2005 roku utworzyły Stowarzyszenie „Gminna Rada Kół Gospodyń Wiejskich". Zrzesza ono 12 Kół z gminy Tuchola i liczy ok. 230 członkiń. Dzięki uzyskaniu osobowości prawnej mogą łatwiej pozyskiwać środki na działania, brać udział w konkursach dotacyjnych. Stowarzyszenie należy do Lokalnej Grupy Działania „Bory Tucholskie".

Koło Gospodyń Wiejskich członkiniew Tucholi jest siłą napędową dla pozostałych Kół w gminie. Obecnie ma 18 członkiń, dużą bolączką dla przewodniczącej jest brak napływu nowych, młodych kobiet.
- Tam, gdzie działa Koło Gospodyń wieś żyje - mówi Zenobia Majka. Dlatego Koła nie mogą zniknąć z lokalnej przestrzeni.

 

 

Tekst: Gosia Kowalska