Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich w Sulinie

Miejscowość: Sulino
Gmina: Marianowo
Powiat: stargardzki
Województwo: zachodniopomorskie
Data powstania: 1952
Przewodnicząca: Małgorzata Czyż
Adres: Sulino 1, 73-121 Marianowo
Telefon: (91) 561 94 22
 

Historia

Koło działało we wsi od 1952 roku. Zajmowało się, podobnie jak inne Koła dystrybucją drobiu i pasz wśród mieszkańców. Pełniło ważną rolę kulturową i edukacyjną. Członkinie organizowały liczne zabawy i festyny okolicznościowe, które przyciągały tłumy mieszkańców, bo nie przegrywały, tak jak obecnie, konkurencji z telewizją i Internetem. Starsze osoby do dziś wspominają obchody Dnia Kobiet, które swoim rozmachem przypominały niemal wesela.
Instruktorzy z Kółek Rolniczych, którym formalnie podlegało Koło Gospodyń przyjeżdżali do wsi na różnorodne pogadanki związane z prowadzeniem gospodarstwa. Odbywały się kursy gotowania, pieczenia, kroju i szycia.


kwiaty z bibułyNa początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ówczesna Przewodnicząca wyprowadziła się ze wsi. Szeregi Koła zaczęły topnieć w szybkim tempie, starsze członkinie rezygnowały, a młodsze pokolenie nie chciało przejąć pałeczki. Wkrótce działalność Koła wygasła całkowicie.
Po prawie 15 latach prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, która miała we wsi długą tradycję i działała bardzo prężnie zwrócił się do kobiet z propozycją reaktywacji Koła. Zachęcił je ofertą współpracy, wzajemnego wspierania się, wizją wspólnych działań. 25 sierpnia 2004 komitet założycielski w liczbie 25 kobiet powtórnie powołał Koło do życia.
Notatka archiwalna upamiętniająca to wydarzenie głosi: „Koło zostało utworzone z myślą o mieszkańcach wsi, po to, aby nasze życie i życie mieszkańców nabrało kolorowych barw i werwy".

członkinie Koła z wieńcem dożynkowym

Działania

Od czasu istnienia Koła we wsi nie ma miejsca na nudę i monotonię, a o Sulinie zaczęło być głośno w całym powiecie.
Członkinie, mimo że jest ich zaledwie 10, stanowią bardzo zgrany i energiczny zespół, co przekłada się w linii prostej na rozkwit życia kulturalnego w ich miejscowości.
Wychodzą naprzeciw potrzebom i życzeniom wszystkich grup wiekowych. Dużo pracują na rzecz dzieci. Co roku organizują dla nich przy wsparciu środków sołeckich oraz wpłat prywatnych sponsorów zabawę choinkową. Panie samodzielnie przygotowują dla blisko setki dzieci paczki świąteczne, pyszne ciasta i liczne konkursy.
ozdoby wykonane przez członkinieZ okazji pierwszego dnia wiosny najmłodsi znów mają uciechę. Członkinie przebierają się, biorą grzechotki, gwizdki, dzwonki i przy wtórze śpiewów, otoczone kordonem dzieci idą przez wieś. Robią wspólnie dużo hałasu, żeby razem zimę przepędzić. Pochód kończy się spaleniem Marzanny, a potem czas na wspólną zabawę, konkursy, tańce.

Pomysłodawczynią i niestrudzoną inicjatorką wszelkich działań jest Małgorzata Czyż, człowiek orkiestra - przewodnicząca Koła, sołtyska i radna w jednej osobie.
W 2009 roku w wyniku głosowania mieszkańców zdobyła prestiżowy tytuł „Najlepszego Sołtysa Powiatu Stargardzkiego".

Niezwykle ważnym i wyczekiwanym z wielką niecierpliwością wydarzeniem jest coroczny Bal Seniora.
- Nasza wieś uwielbia się bawić. Na Bal przychodzi około 80 osób. Przy dobrym jedzeniu i wtórze muzyki granej na żywo przybyli świętują do północy, mimo że to ludzie w wieku 80 - 90 lat! Kiedyś już 3 dni po Balu jeden z uczestników dopytywał się, kiedy odbędzie się następny. Bardzo czekają na tę imprezę - opowiada jedna z organizatorek.

stoisko Koła na festyniePrzez dwa letnie sezony, w niedzielne popołudnia prowadziły w świetlicy kawiarenkę dla mieszkańców. Piekły ciasto, przyrządzały herbatę i kawę, puszczały muzykę, a atmosfera była tak przyjazna, że miejscowi przychodzili, siadali, rozmawiali, razem się bawili. W tym roku będą kontynuować tę inicjatywę, bo zależy im żeby ludzie się spotykali, integrowali.

Kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu lokalnej społeczności jest kolacja wigilijna organizowana przy dużym współudziale mieszkańców. Dzieci pod okiem opiekunów przygotowują Jasełka.
Po podzieleniu się opłatkiem przybyli siadają do stołu, aby skosztować tradycyjnych potraw przygotowanych przez członkinie Koła.
- Nawet ksiądz ma z nas pożytek - śmieje się Małgorzata Czyż. - Raz w miesiącu zbieramy wśród mieszkańców pieniądze na remont kościoła. Z naszych własnych środków kupiłyśmy drzewka oraz krzewy ozdobne i posadziłyśmy wokół świątyni, żeby było ładniej.

wielkanocne jajoSwoją siedzibę mają w świetlicy wiejskiej. Po tym jak trochę odświeżyły pomieszczania, zawiesiły firanki, a przed oknami posadziły kwiaty, zrobiło się tam całkiem przytulnie.
Spotykają się tu bardzo często i wspólnie realizują swoje twórcze pomysły przy robieniu różnorodnych dekoracji. - Nasze rękodzieło jest związane z rytmami przyrody i zależne od pór roku. Wykorzystujemy to, co zbierzemy z lasów, pól. Latem robimy ozdobne bukiety, wianki, na Wielkanoc pisanki, stroiki i palmy, na Boże Narodzenie choinki z różnych materiałów począwszy od makaronu po szyszki i mech - opowiadają.
- Co nam wpadnie gdzieś w oko, spodoba się, to potem próbujemy same zrobić u siebie. Wpadamy w pewien twórczy ciąg, przez tydzień robimy kompozycje roślinne, potem przez kilka dni kwiaty ze struganego drewna, później malujemy na szkle.
wielkanocne jajaJedno z pomieszczeń zamieniło się już w prawdziwą galerię sztuki rękodzielniczej. Dwa długie stoły są całkowicie zapełnione ozdobami. Czego tu nie ma! Butelki zrobione metodą decoupage wyglądają jak ręcznie malowane, kwiaty z bibuły nasuwają wspomnienie letniej łąki, a koszyczki z papieru makulaturowego do złudzenia przypominają drewno.
Ich pomysłowość nie zna granic. Kiedy zainteresowały się wytwarzaniem papieru czerpanego, odkryły jeszcze jedną funkcję starej pralki wirnikowej typu Frania - doskonale nadaje się do mieszania makulaturowej pulpy... Ze starych, niepotrzebnych szmat kleją obrazy na styropianie, a za materiał na logo Koła, które zdobyło pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach, posłużyły im wykonane na szydełku wełniane łańcuszki, z których wykleiły wzór - dwie kobiety wkładające chleb do pieca.

Ich zamiłowanie do robótek ręcznych jest już znane na całą okolicę. Zapraszane są na wszelkie lokalne imprezy. Co roku wystawiają się na stargardzkim Jarmarku Sztuki i Kultury Ludowej i biorą udział w Turnieju Kół Gospodyń Wiejskich, który jest organizowany równoległe z Jarmarkiem.
członkinie Koła z palmami wielkanocnymiW Niedzielę Palmową jeżdżą na regionalną imprezę „Łobeska Baba Wielkanocna". Twórcy ludowi prezentują tam swoje wyroby - od wypieków po rękodzieło: pisanki, stroiki, ceramikę, frywolitki, wyroby z wikliny i siana, a wszystko tematycznie związane z tradycją Świąt Wielkanocnych.
Sulińskie KGW co roku otrzymuje jakąś czołową nagrodę, bo ich wielobarwne, olbrzymie palmy są naprawdę wyjątkowe.

Najlepszym dowodem na ich poczucie humoru i chęć do zabawy jest udział w gminnym święcie „Lato z Sydonią". Spotkanie służy bliższemu poznaniu się, integracji, a nauka przeplata się z muzyką na żywo i wspólnymi tańcami.
kwiaty z bibułyPodczas dwudniowej imprezy odbywają się spotkania na tematy związane z aktywnością społeczną, a grupy nieformalne i stowarzyszenia działające na terenie gminy prezentują swój dorobek. Kobiety na tę okazję przebierają się za czarownice, co stało się już lokalną tradycją. Zwyczaj ten nawiązuje do postaci Sydonii von Borck, mieszkającej w XVII wieku w marianowskim domu dla szlachetnie urodzonych panien. Niezwykła uroda, mądrość i ekscentryczny sposób bycia doprowadziły ją do oskarżenia o czary. Po licznych i wyjątkowo okrutnych procesach została spalona na stosie.
Dla uczczenia tej historii miejscowe kobiety, co roku ubierają się w strój czarownic.

członkinie przebrane za czarownice

Członkinie Koła są otwarte na współpracę. Nawiązują kontakty z innymi KGW, wymieniają się doświadczeniami i umiejętnościami, uczą się od siebie nawzajem. Razem ze stargardzkim Stowarzyszeniem Amazonek "Stokrotka" realizowały projekt "Amazonki ambasadorkami zdrowia kobiety". Amazonki zorganizowały wtedy spotkania dotyczące profilaktyki raka piersi, a panie z KGW warsztaty rękodzieła.
Koło przystąpiło także jednogłośnie do obejmującego swoim zasięgiem całą gminę Marianowo - Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych „Yes Sydonia".

logo Koła

Każde osiągnięcie mobilizuje je do dalszego działania. Nie wyobrażają sobie już życia bez Koła, spotkań, gdzie każda może się wygadać, nowo zawartych przyjaźni, a przede wszystkim licznych wyjazdów i wystaw, bo jak same o sobie śpiewają:

„Sześć lat już działamy
ręce zwinne mamy
nie brak nam pomysłów
więc się wystawiamy

my tu swoje prace
wszystkie pokażemy
bo jesteśmy dumne
że tyle umiemy

wioska nasza mała
lecz rozrywek wiele
zapraszamy wszystkich
co dzień i w niedzielę"

Tekst: Gosia Kowalska