Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich w Suchaczu

Miejscowość: Suchacz
Gmina: Tolkmicko
Powiat: elbląski
Województwo: warmińsko-mazurskie
Data powstania: 2002
Przewodnicząca: Dorota Rynkiewicz
Telefon: 791 888 275
Email: basianow@onet.pl, lena35@neostrada.pl
 

Historia

Pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich w Suchaczu powstało pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku. Ówczesne członkinie już nie żyją, a podejmowane przez nie działania udało się częściowo odtworzyć na podstawie zachowanych wspomnień i kilku starych zdjęć.
Lata największej świetności KGW przypadły na okres pomiędzy 1970 a 1980 rokiem, kiedy na czele Koła stała pani Stefania Chamczyk. Przy Kole Gospodyń działał zespół śpiewaczy Kalina, prezentujący regionalny folklor na wielu konkursach i przeglądach ludowych. Jego wieloletnią kierowniczką była pani Zdzisława Buczak.
Dzięki zaangażowaniu członkiń KGW we wsi odbywały się liczne kursy gotowania i pieczenia oraz kroju i szycia, przyciągające szereg mieszkanek zainteresowanych zdobyciem nowych umiejętności, ale także wizją spędzenia kilku godzin w gronie sąsiadek. We wsi funkcjonowała wówczas duża świetlica ze sceną, gdzie oprócz licznych zabaw odbywały się także seanse kina objazdowego. Ludzie, co było znakiem tamtych czasów byli otwarci na wszelkie wspólne inicjatywy i spontanicznie, bez zbędnych ceregieli w ciągu kilku godzin potrafili zorganizować imprezę dla całej wsi.
W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, które przyniosły ze sobą spore zmiany polityczne i gospodarcze działalność KGW została zawieszona.

członkinie KGW

Remont świetlicy w 2002 stał się zalążkiem do reaktywowania, trochę już zapomnianego Koła Gospodyń Wiejskich. Suchaczanki podczas sprzątania odnowionego budynku postanowiły, że skoro mają takie fajne miejsce spotkań to warto z niego korzystać i w ten sposób we wsi znów zaczęło działać KGW.

Działania

Pierwszą podjętą inicjatywą było zorganizowanie Dnia Seniora. Owoce spotkania przerosły oczekiwania organizatorek. Starsi mieszkańcy wsi tak się zaktywizowali, że niebawem powołali do życia Koło Emerytów i Rencistów, które działa do dziś. W międzyczasie założyli także zespół śpiewaczy Sasanki mający w repertuarze piosenki ludowe i biesiadne.
robienie pierogów- Zaczynałyśmy od zera. Naszym pierwszym celem było urządzenie kuchni. Ruszyłyśmy z robieniem ciast i loterii fantowych, a cały dochód ze sprzedaży przeznaczałyśmy na zakup sprzętu gospodarstwa domowego i naczyń - opowiadają.
Dziś nie dość, że mogą pochwalić się wyposażoną na medal kuchnią, to jeszcze słyną w okolicy z doskonałych umiejętności kulinarnych. Najwięcej rozgłosu przysporzyły im pierogi. Ludzie już przyzwyczaili się do ich smaku i wręcz dopominają się o nie. Ulepienie 3 - 4 tysięcy pierogów na coroczne targi ogrodniczo - nasienne do Starego Pola wymaga nie lada zachodu. Praca trwa od rana do nocy, zużywają każdorazowo około 140 kilogramów mąki. Tajemnica niezwykłego smaku tkwi w cieście, którego receptura jest ciągle udoskonalana.
Część pierogów gdy zaistnieje potrzeba przeznaczają na cele charytatywne. Kiedy jedna z członkiń mocno zachorowała, a u tutejszej dziewczynki stwierdzono białaczkę ruszyły z odsieczą, oczywiście na miarę swoich możliwości. Sprzedawały setki pierogów, a zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczały na wsparcie dla chorych. Swoimi pierogami obdarowują też szczodrze podopiecznych elbląskiego hospicjum.

gotowanie pierogówDzięki dotacji pozyskanej z Programu Wspierania Obszarów Wiejskich wzięły udział w projekcie „Spotkania kulinarne". Pod okiem mistrzów kuchni poznawały arkana przyrządzania mniej znanych potraw oraz dekorowania stołu.
Ich wkładem w życie własnej społeczności stało się wspieranie lokalnych imprez od... kuchni. Dbają o pełne żołądki gości przybyłych na odbywającą się co roku w Suchaczu imprezę szanty.
Przez 6 lat z rzędu przygotowywały we wsi wydarzenia związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i jak przekonuje sołtyska wsi, Barbara Nowicka - były w tym niezastąpione.
Chociaż we wsi został tylko jeden gospodarz z krwi i kości każdej jesieni organizowane są Dożynki. Członkinie KGW pomagają rolnikowi w przygotowaniu okazałego wieńca, robią też jedzenie, które umili wspólne świętowanie.

Suchacz może pochwalić się zdobyciem pierwszej nagrody w konkursie na najatrakcyjniejszą wieś powiatu elbląskiego oraz drugiej w konkursie „Wsie przyjazne mieszkańcom i turystom".
czyn społecznyTo nie tylko zasługa malowniczego położenia, ale przede wszystkim zespołu zgranych, aktywnych ludzi. Bo społeczeństwo obywatelskie w Suchaczu ma się bardzo dobrze. Oprócz KGW, Koła Emerytów i Rencistów, działa tu także stowarzyszenie Miłośników Suchacza i Okolic, Rada Sołecka i nieformalna grupa inicjatywna wioski tematycznej.
Czyny społeczne, choć idea trąci lekko myszką nadal są tu w cenie. Członkinie Koła Gospodyń nie raz zakasywały rękawy, brały w ręce łopaty i sadziły zakupione przez siebie kwiaty, porządkowały teren, malowały krawężniki.
Nagrody pieniężne, które wieś otrzymuje w konkursach przeznaczane są na wspólnie wybrany cel. Ostatnio zostały wydane na plac zabaw z prawdziwego zdarzenia.

W ciągu ostatnich dwóch lat członkinie Koła wiele serca i czasu poświęcają na tworzenie wioski tematycznej. Inicjatywa wyszła z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Organizacji Pozarządowych. Początkowo mieszkańcy Suchacza podchodzili do pomysłu ostrożnie, nie wiedzieli jak to ugryźć, bo hasło wioska tematyczna brzmiało dość abstrakcyjnie. Wszystko zmieniło się kiedy część z nich wyruszyła z wizytą studyjną do działających już w województwie zachodniopomorskim wiosek tematycznych.
- Jak zobaczyliśmy na własne oczy w jaki sposób takie wsie funkcjonują to uwierzyliśmy, że i u nas można zrobić coś fajnego. Złapaliśmy wiatr w żagle, zebrała się grupa osób, które zadeklarowały, że w to wchodzą, że się zaangażują - opowiada Barbara Nowicka.

wspólne lepienie pierogów

Najważniejszym wydarzeniem w wielowiekowej historii Suchacza była stoczona tu 15 września 1463 roku pomiędzy Zakonem Krzyżackim a flotą polskich Kaprów bitwa morska, którą dziś upamiętnia stojący we wsi obelisk. W 2008 roku prowadzona przez stowarzyszenie lokalna Mała Szkoła otrzymała imię Kaprów Polskich. Mieszkańcy wsi nie szukali więc długo motywu przewodniego wokół którego będą tworzyć wieś tematyczną. Co jest największą specyfiką ich wsi? Kaprowie, ten wątek nasuwał się właściwie sam.

kurs kulinarnyTworzenie Wioski Kaperskiej to dzieło wielu osób, ich rąk gotowych do pracy i głów otwartych na nietypowe pomysły. Przy wymyślaniu wiosek tematycznych spontaniczność jest konieczna, a najbardziej niewiarygodne na pierwszy rzut oka pomysły często okazują się strzałem w dziesiątkę.
Dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia w szkole powstała makieta bitwy morskiej, która rozegrała się ponad 500 lat temu na wysokości wsi. Mieszkańcy przez ponad 3 miesiące budowali miniaturki statków, uczestniczących w walce. Praca nad makietą przyciągnęła ponad 30 osób z trzech pokoleń.
Członkinie KGW nie pozostawały w tyle. Pod okiem nauczycielki elbląskiej szkoły odzieżowej, która zapoznała je z tajnikami kroju i szycia wykonały 50 widowiskowych strojów kaperskich.
- Niektóre z nas miały po raz pierwszy maszyny do szycia w ręku - przekonują.
Trudno w to uwierzyć, bo kostiumy są zrobione bardzo starannie, a fantazji mógłby im pozazdrościć niejeden znany projektant. Całości dopełniają zakupione dzięki pozyskanym środkom kapelusze, peruki, pistolety i inne wymyślne dodatki.
makieta bitwy morskiej- Niedawno we wsi odbył się festyn kaperski. Założyłyśmy nasze kostiumy, nawet ksiądz przebrał się za pirata. Wszyscy przyjezdni mieli oczy szeroko otwarte ze zdumienia na nasz widok - śmieją się.
Dla uatrakcyjnienia oferty Wsi Kaperskiej powstała gra terenowa, zostały wydane ulotki i pocztówki z Suchaczem, powstała pieczątka, a nawet własna mennica, gdzie goście mogą sobie samodzielnie wybić monetę - jednego kapra.

Wioska Kaperska rośnie w siłę i zaczyna przynosić mieszkańcom pierwsze drobne dochody. W głowach członkiń Koła Gospodyń Wiejskich wciąż rodzą się nowe pomysły, a te najlepsze powstają przy robieniu pierogów, oczywiście kaperskich.

Tekst: Gosia Kowalska