Koło Gospodyń Wiejskich w Lisewie Kościelnym
Miejscowość: Lisewo Kościelne
Gmina: Złotniki Kujawskie
Powiat: inowrocławski
Województwo: kujawsko-pomorskie
Data powstania: 1930
Przewodnicząca: Halina Wojnarowska
Telefon: 664 654 084
Email: hwoj@tlen.pl
Historia
Koło Gospodyń Wiejskich w Lisewie może pochwalić się wyjątkowo bogatą przeszłością. Z zachowanych dokumentów oraz przekazu ustnego wynika, że jego początki sięgają roku 1930. Już wtedy we wsi powstało Koło Włościanek. Członkinie organizacji pod okiem ówczesnej przewodniczącej - pani Teresy Putz inicjowały we wsi rozmaite wydarzenia kulturalne i oświatowe, organizowały przedstawienia i kursy szkoleniowe. Kres ich prężnej pracy społecznej położył wybuch II wojny światowej.
W 1945 roku mieszkanki wsi wznowiły
działalność, ale już pod nową nazwą - Koło Gospodyń
Wiejskich. Na ich czele stanęła wtedy pani Teodozja Baranek.
W roku 1983 funkcję przewodniczącej
przejęła pani Maria Makowska.
Liczne spotkania, kursy gotowania,
kroju i szycia oraz pokazy żywieniowe odbywały się, ze względu na
brak lokalu w gościnnych progach jej własnego domu.
Wkrótce dzięki zaangażowaniu
mieszkańców oraz działaczy Kółek Rolniczych, którzy nie
szczędzili czasu, ani pieniędzy została zbudowana świetlica -
miejsce otwarte dla wszelkich wspólnych inicjatyw.
Rok 2005 to czas dużych zmian w
Zarządzie - przewodniczącą zostaje pani Halina Wojnarowska,
która pełni tę funkcję do dziś.
To nowy rozdział w życiu Koła,
odświeżenie formuły, która z biegiem lat nieco się
zdezaktualizowała. Środek ciężkości zostaje przesunięty z
gotowania na działania artystyczne oraz pracę metodą projektu.
Działania
Nie sposób opisać, a nawet wymienić
wszystkich działań Koła, bo temat jest niezwykle szeroki.
Członkinie
skupiają się przede wszystkim na pracy na rzecz swojej lokalnej
społeczności, której potrzeby i problemy są im znane, a często
również dotykają ich osobiście.
Ludzie
we wsi dobrze się znają, co przekłada się na sprawną współpracę.
Nie raz już pokazali, że potrafią zmobilizować się i bronić
własnych interesów.
Od
2003 roku przy wsparciu mieszkańców Koło bierze aktywny udział w
sporze oświatowym jaki toczy się z władzami gminnymi, które
postanowiły zamknąć istniejącą we wsi szkołę podstawową. Nikt
z Lisewiaków nie ma wątpliwości, że własna szkoła oznacza, że
wieś żyje.
- Zrobiłyśmy
dużo szumu wokół tej sprawy. Ściągnęłyśmy telewizję,
przygotowałyśmy happening specjalnie dla wójta. Przebrane za
bociany chciałyśmy pokazać na wesoło, że we wsi będzie w
przyszłości dużo dzieci i decyzja o likwidacji szkoły jest
lekkomyślna. Dzięki naszemu uporowi zostało nawet rozpisane
referendum w sprawie odwołania wójta i radnych, którzy podjęli
tak niekorzystną decyzję - opowiada Halina Wojnarowska,
przewodnicząca Koła i prezeska Stowarzyszenia Przyjaciół Szkoły
Podstawowej „Nasza Szkoła" w jednej osobie. - Stowarzyszenie
powołano przede wszystkim po to, aby wzmocnić pozycję szkoły i
chronić ją przed zamknięciem. Nasza społeczność wniosła
ogromny wkład pieniężny oraz poświęciła mnóstwo czasu na
przeprowadzenie remontu budynku. Co roku KGW organizowało
charytatywną zabawę sylwestrową, z której cały dochód
przeznaczałyśmy na szkołę oraz przygotowanie różnych atrakcji
dla uczniów - kontynuuje pani Halina.

Jednak ostatecznie zapadła decyzja o zamknięciu podstawówki. Członkinie Koła przy wsparciu innych zaangażowanych osób postanowiły nie załamywać rąk i szybko zaczęły szukać wyjścia z patowej sytuacji. Dotarły do częstochowskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich. Prowadzi ono już blisko sto placówek w całym kraju, które gminne władze skazały na zagładę. Od września 2010 roku ma poprowadzić także miejscową szkołę.
Koło Gospodyń realizuje liczne
projekty przeznaczone dla dzieci i młodzieży.
- We wsi nie ma dla
nich właściwie żadnej oferty kulturalnej, dlatego postanowiłyśmy
wziąć sprawy we własne ręce i same zorganizować zajęcia -
mówi Halina Wojnarowska.
Projekt „Wierszem i pędzlem
malowane" przeznaczony dla tutejszej młodzieży mógł zostać
zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu z Polsko - Amerykańskiej
Fundacji Wolności oraz Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży.
Młode pokolenie Lisewiaków podczas
spotkań ze znanymi artystami wgłębiało się w tajniki sztuki,
brało udział w warsztatach plastycznych i plenerach malarskich.
Świetlica na kilka dni zamieniła się w galerię. W tej
artystycznej atmosferze odbywały się wieczorki muzyczne i
poetyckie, a chętni próbowali sił w pisaniu wierszy.
Być może najważniejszym efektem
całego przedsięwzięcia było zasianie w młodzieży ziarna
ciekawości i twórczej woli, co zaowocowało założeniem
nieformalnej grupy „Damy radę" i samodzielnym napisaniem
projektu „Pingpongowa piłeczka dla młodzieżowego kółeczka".
Za otrzymaną dotację zostały kupione stoły pingpongowe, piłki i
gry planszowe. Młodzi ludzie przy aktywnym współdziałaniu kobiet
z KGW odnowili także wnętrze świetlicy i uporządkowali teren
wokół budynku.
Widząc sens i potrzebę dalszych
działań KGW zrealizowało kolejny projekt
- „Podniebne marzenia młodego pokolenia". Miejscowa młodzież i
dzieci miały okazję poszybować wysoko w niebo.
- Pojechaliśmy na wycieczkę do
aeroklubu w Inowrocławiu. Wszyscy chętni mogli polecieć szybowcem.
Istotne dla nas było, żeby projekt miał charakter edukacyjny.
Zorganizowałyśmy więc wizytę w redakcji i drukarni Gazety
Pomorskiej, a potem konkurs na relację z lotu. Najlepszy reportaż
został wydrukowany na łamach dziennika - opowiada Halina
Wojnarowska.
4.jpg)
Inicjatywą
Koła, która mocno zjednoczyła mieszkańców było napisanie i
wydrukowanie Kroniki Lisewa Kościelnego. Wydanie książki
poprzedziły roczne badania, mozolne ślęczenie nad dokumentami
archiwalnymi i mapami, wertowanie książek, a przede wszystkim
cierpliwe chodzenie od domu do domu, rozmowy z mieszkańcami,
zbieranie starych fotografii.
Inicjatorką i redaktorką publikacji
była Barbara Gawrońska. Materiały gromadziły ponadto Halina
Wojnarowska, Beata Wojnarowska, Wanda Zakaszewska i Karolina
Ewleszyn.
Dzięki ich ciężkiej pracy do rąk
mieszkańców trafił jedyny w swoim rodzaju, pięknie wydany, niemal
stu stronicowy album ilustrowany licznymi fotografiami. Jego
unikatowość wynika z faktu, że opisano tam każdy dom we wsi, jego
historię, losy rodzin, które w nim mieszkały. Przedstawiono także
dzieje Lisewa Kościelnego i budynków użyteczności publicznej -
kościoła, plebanii, szkoły, cmentarzy. Publikacja zawiera
informacje z historii wsi począwszy od XIII wieku aż do czasów
współczesnych.
Ze wspomnień mieszkańców wyłoniła
się tętniąca życiem społeczność, z karczmą i cukiernią
słynącą z wyrobu pysznych krówek, zakładem produkcji oranżady,
fryzjerem i kowalem.
Wydanie kroniki uważają za swój
wielki sukces, bo prawdopodobnie żadna wieś w Polsce nie ma tak
dokładnie zrekonstruowanej historii.
- Podczas zbierania materiałów w
dokumentach parafialnych natrafiłyśmy na notkę z roku 1905
dotyczącą śmierci 9 - letniego Stasia Hetmana, który został
pobity przez swojego nauczyciela za odmowę nauki w języku
niemieckim. W efekcie odniesionych obrażeń zmarł po 3 dniach.
Jego historia wywarła na nas tak duże wrażenie, że
postanowiłyśmy go upamiętnić. Nasza sekretarz, Barbara Gawrońska
wpadła na pomysł postawienia pomnika dla małego bohatera.
Zaczęłyśmy szukać sponsorów i udało się - na lisewskim
cmentarzu stanął obelisk dla Stasia - opowiada Halina
Wojnarowska.
Od kilku lat prawdziwym hobby stał się
dla nich kabaret i teatr. Samodzielnie wymyślają skecze obnażające
ludzkie przywary i komentujące aktualną sytuację polityczną i
ekonomiczną w kraju. Realizują przedstawienia teatralne, śpiewają.
- Zawsze interesowałam się teatrem,
ale dopiero teraz znalazłam czas i dopuściłam tę pasję do głosu.
Zaczęło się od tego, że przy okazji różnych festynów
przygotowywałyśmy programy artystyczne i... połknęłyśmy
bakcyla. Jesteśmy reżyserkami i scenografkami, same szyjemy sobie
stroje, znajdujemy też ciekawe rekwizyty w sklepach ze starociami.
Wszystkie rozwijamy się w tej wspólnej zabawie - opowiada Irena
Kowalska, polonistka z wykształcenia.
Przed każdym występem poświęcają
mnóstwo czasu na przygotowania, bo lubią jak wszystko jest
dopracowane i zapięte na ostatni guzik. Występują na okolicznych
festynach, dożynkach i innych uroczystościach, swój repertuar
prezentują też w pobliskim Domu Dziecka, żeby dzieciakom sprawić
uciechę.
Na 80-lecie KGW szykują jednoaktówkę
Aleksandra Fredry - „Pierwsza lepsza". Przygotowania trwają od
kilku miesięcy, mają już kupione fraki, peruki i suknie z
fiszbinami, co tydzień spotykają się na próbach.
Współpracują ze szkołą, parafią,
Kółkiem Rolniczym i stowarzyszeniem „Nasza szkoła" w
organizacji rozmaitych imprez takich jak Dożynki, Dzień Dziecka,
Parafialny Turniej Piłki Nożnej, czy Turniej Tenisa Stołowego.
Dzięki projektowi „Z wizytą u sąsiadki", który
realizowany był przez Gminną Radę Kół Gospodyń Wiejskich w
Złotnikach Kujawskich miały okazję zintegrować się z
członkiniami KGW z sąsiednich wsi. Był to cykl imprez
przygotowywanych przez poszczególne Koła z terenu gminy. Główną
ideą było wzajemne poznanie się, zaprezentowanie swoich działań
i wspólna zabawa. Odbywały się biegi na orientację, degustacja
potraw, mecze siatkówki i piłki nożnej, sadzenie drzew, występy
lokalnych kapel, konkursy wędkarskie, wystawy, potańcówki, a
pomysłów było równie dużo jak organizatorek.
Wielokrotnie brały udział w
szkoleniach z zakresu rękodzieła, rozwijania własnej
przedsiębiorczości, czy pisania projektów.
- Z części szkoleń jesteśmy bardzo
zadowolone, ale niektóre okazują się całkiem nieadekwatne do
naszej sytuacji i możliwości, mam wrażenie, że są
nieprzemyślane, nieżyciowe. Często uczymy się więcej same od
siebie niż na szkoleniach - mówi Irena Kowalska.
Jakie plany mają na przyszłość?
Pisać projekty i zdobywać środki na ich realizację. Założyć
ogrzewanie w świetlicy, bo jego brak uniemożliwia korzystanie z
niej zimą. Rolnicy mają czas przede wszystkich o tej porze roku,
więc marnuje się olbrzymi potencjał.
Rozpoczęły też już prace na kolejną
książką o ich małej ojczyźnie - „Przewodniku historyczno -
krajoznawczym po gminie Złotniki Kujawskie". Mają zebrane sporo
materiałów, map oraz dokumentacji fotograficznej, ale jeszcze dużo
pracy przed nimi.
Za aktywizowanie lokalnej społeczności i wkład w rozwój wsi w 2007 roku przyznano im II miejsce za najlepszą działalność na terenie województwa kujawsko - pomorskiego. Rok później przewodnicząca Koła - Halina Wojnarowska otrzymała wyróżnienie w konkursie Gazety Pomorskiej na Kobietę Przedsiębiorczą.
Ich działania przynoszą owoce - namacalne i widoczne, niezaprzeczalnie przyczyniają się do polepszenia jakości życia w Lisewie Kościelnym.
Obejrzyj
Tekst: Gosia Kowalska











