Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich w Ławkach

Miejscowość: Ławki
Gmina: Trzemeszno
Powiat: Gniezno
Województwo: wielkopolskie
Data powstania: 1965
Przewodnicząca: Barbara Brzewińska
Adres: Ławki 13, 62-237 Kruchowo
Telefon: 721 364 425
 

Historia

Koło Gospodyń Wiejskich w Ławkach powstało 28 marca 1965 roku. Notatka zachowana w kronice tak uzasadnia ideę jego powołania: „kobiety wiejskie w Ławkach uznały potrzebę zorganizowania się, by wspólnie radzić i decydować w sprawach zawodowych i gospodarskich dla polepszenia warunków bytowania społeczeństwa. Za wzór przyjęto działalność dawnych parafialnych Kół Włościanek, które organizowały zebrania informacyjne, ciekawe referaty fachowe oraz kursy szycia, gotowania, pieczenia, pomocy sanitarnej i inne".

archiwalny zapis z kroniki

Inicjatorką powstania Koła była Wincentyna Rezulak, która jak pamiętają starsze członkinie (5 z nich jest w Kole nieprzerwanie od samego początku), „obeszła wieś oznajmiając, aby kobiety mające zamiar wstąpić do Koła zebrały się w podanym terminie w szkole".
Na zebraniu pojawiły się 33 osoby. Po ustaleniu planu działań na najbliższe miesiące wybrały zarząd oraz komisję rewizyjną. W efekcie głosowania pierwszą przewodniczącą została Anna Michalak. Po 5 latach zastąpiła ją Jadwiga Chojecka. Następnie stanowisko to piastowały kolejno: Janina Duszyńska, Helena Uziak, Maria Kaczmarek.

występ dzieci z okazji 35-lecia KołaOd 1996 roku do dnia dzisiejszego przewodniczącą jest, ciesząca się dużym zaufaniem oraz ponad 30 - letnim stażem w Kole, Barbara Brzewińska.
Działania Koła koncentrowały się głównie na szerzeniu oświaty rolniczej, która miała w linii prostej doprowadzić do wzrostu dochodowości gospodarstw oraz kształceniu członkiń w zakresie wzorowego prowadzenia domu.
Do wsi przyjeżdżała co jakiś czas zaopatrzona w maszynę do szycia tzw. „Praktyczna Pani", aby przeprowadzić kurs kroju i szycia. Regularnie były prowadzone szkolenia kulinarne - pieczenia i gotowania, dekorowania potraw i stołu. Panie rywalizowały ze sobą w konkursach na najpiękniejsze ogródki kwiatowe, najdorodniejsze warzywa, czy największą wydajność mleczną u krów. Umiejętności manualne doskonaliły na kursach rękodzieła - haftu, makramy, wykonywania stroików świątecznych.
Głównym zadaniem Koła był wówczas kolportaż drobiu i pasz, niedostępnych na rynku detalicznym. Spółdzielnia Kółek Rolniczych prowadząca wylęgarnię piskląt oraz produkcję pasz wydzielała KGW odpowiednią ilość tych dóbr do dalszej dystrybucji wśród członkiń, które mogły je zakupić jedynie tą drogą.
Jak donosi zachowane sprawozdanie za rok 1980: „W tymże roku rozprowadzono kurcząt jednodniowych 3200 sztuk, brojlerów 600 sztuk, kurcząt odchowanych 250 sztuk, kaczek 1255, gęsi 50 sztuk. Dostałyśmy 250 kg paszy w styczniu, 50 kg w marcu i 150 kg w maju."

Koło żyło jednak nie tylko obowiązkami. Organizowało wycieczki i zabawy taneczne, z których w epoce przedtelewizyjnej, jako jednych z niewielu dostępnych rozrywek korzystały tłumy.
Dochód z imprez przeznaczany był na akcje charytatywne, remont świetlicy oraz zakup mebli i sprzętu kuchennego. Na bazie tych zasobów prowadzono wypożyczalnię naczyń.

Koło działa nieprzerwanie od samego początku, choć bywały również okresy przestojów.

Dzień Babci, 1999 rok

Działania

Ławki są małą, malowniczą wsią o charakterze rolniczym.

Koło jest niewielkie, ma tylko 18 członkiń, ale jak podkreśla przewodnicząca „bardzo pracowitych", co rekompensuje niską liczebność. Młode osoby raczej nie wstępują do Koła tłumacząc się brakiem czasu, sporo jest za to kobiet w podeszłym wieku, które ze względu na staż mają tytuł tzw. członkiń honorowych.
Grupa finansuje swoje działania ze składek oraz tego, co sama sobie wypracuje np. podczas festynów ze sprzedaży ciast.

delegacja z wieńcem dożynkowymSpotykają się regularnie, zwłaszcza w długie zimowe wieczory. Lubią posiedzieć razem przy kawie i domowym cieście, a czasem robótkach ręcznych, pośmiać się i porozmawiać.
Mają do dyspozycji świetlicę znajdującą się w budynku nieczynnej już szkoły. Wymaga remontu, ale część środków na ten cel pozyskano już z programu Odnowa Wsi. Przy świetlicy jest kuchnia, gdzie prowadzą wypożyczalnię naczyń, dochód z tej działalności przeznaczany jest na bieżące potrzeby Koła.

Biorą czynny udział we wszystkich wydarzeniach we wsi. Począwszy od początku roku są to Jasełka, Dzień Babci i Dziadka, Dzień Kobiet, Dzień Matki i Ojca oraz Dzień Dziecka, który podczas hucznej zabawy obchodzą duzi i mali. Sołtys funduje dla dzieci lody, miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna smaży im kiełbaski na ognisku, a kobiety pieką ciasto.

stoisko dożynkowe

Od 12 lat każdej jesieni Koło przygotowuje stoisko prezentujące ich sołectwo na dożynkach gminnych. Przewodnicząca, która ceni nade wszystko żywność domowego wyrobu, piecze na tę okazję chleb, z mleka od własnych krów przygotowuje ser smażony i masło, z owoców dostępnych w sadzie smaży powidła. Inne członkinie przygotowują nalewki, ogórki kiszone, ciasta. Chcą pokazać ludziom jedzenie swojskie, domowe, jednym słowem smaczne.

DożynkiNa początku listopada tradycyjnie spotykają się z zaprzyjaźnionym KGW z pobliskiego Kruchowa, biorą na długie godziny w posiadanie kuchnię i pieką rogale świętomarcińskie. Nadziewane białym makiem, wanilią i bakaliami ciastka przygotowywane na Dzień Św. Marcina - 11 listopada to tradycja wspólna dla całej Wielkopolski.
Owocem ich spotkania są stosy rogali, w zeszłym roku było ich aż 850! Wypieki zabierają na mszę świętą, gdzie zostają poświęcone, a następnie rozdane wszystkim mieszkańcom. Osobom chorym zanoszą ciasto do domu. Zwyczaj ten kultywują już od kilku lat, aby tak jak patron dnia zrobić coś dla innych, zwłaszcza chorych i samotnych.

Współpracują z Ochotniczą Strażą Pożarną, sołtysem, Radą Sołecką i Kołem Myśliwskim. W takiej małej społeczności nie wyobrażają sobie żeby mogło być inaczej.
Chętnie biorą udział w organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy wyjazdach na różnego typu targi rolnicze np. poznańską Polagrę. Same organizują dla siebie i mieszkańców wycieczki do Warszawy, Gdańska, Częstochowy, Lichenia.

laureatka konkursu "Najładniejszy ogród warzywny", Teresa ChojeckaCoraz bliższa jest im myśl żeby założyć stowarzyszenie. Na razie z ciekawością obserwują działające w tej samej gminie Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich „Razem" w Trzemżalu.
- Widzimy, że działają teraz z większym rozmachem, a dzięki temu, że mają własne konto mogą pozyskiwać fundusze z zewnątrz. Chcemy pójść w tym kierunku, ale musimy się jeszcze dużo nauczyć. Może najpierw przyłączymy się do jakiegoś już działającego Stowarzyszenia? - zastanawia się Barbara Brzewińska. - Na pewno chcemy cały czas kontynuować nasze działania, bo wiemy, że są potrzebne, że dzięki nim wieś żyje.

Tekst: Gosia Kowalska