Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich w Dylewie

Miejscowość: Dylewo
Gmina: Kadzidło
Powiat: ostrołęcki
Województwo: mazowieckie
Data powstania: okres międzywojenny
Przewodnicząca: Czesława Kaczyńska
Adres: ul. Ostrołęcka 91, 07-420 Dylewo
Telefon: 608 071 842, 788 216 910
 

Historia

Dziś już trudno odtworzyć dokładną datę powstania Koła Gospodyń Wiejskich w Dylewie. Nie zachowały się żadne materiały dokumentujące ten moment, a i pamięć ludzka jest ulotna.
- Od swojej teściowej i innych najstarszych mieszkanek wsi wiem, że nasze KGW powstało w okresie międzywojennym. Tuż przed wojną przewodniczyła mu pani Franciszka Kaczyńska z domu Grzyb, a jej zastępczynią była Franciszka Stodolska. W 1939 roku odbył się kurs gotowania oraz kroju i szycia. Wybuch wojny przerwał działalność na okres najbliższych sześciu lat - opowiada pani Czesława Kaczyńska, obecna przewodnicząca KGW.

"dzieciniec letni"

W latach powojennych odbywały się liczne kursy poszerzające kwalifikacje gospodyń o tak niezbędne na wsi umiejętności jak wyrób wędlin, racjonalne żywienie rodziny, uprawa warzyw i roślin ozdobnych, szycie. Organizowane były dwuletnie szkolenia zwane przysposobieniem rolniczym, które finalizował egzamin przed komisją państwową. 

W latach 80. ubiegłego wieku miały miejsce kursy polityczne kobiet, które wbrew nazwie dotyczyły przede wszystkim zagadnień związanych z funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego oraz kultury ludowej.

pani Czesława Kaczyńska z dziećmi w TłuszczuKoło Gospodyń brało aktywny udział w wielu organizowanych wtedy konkursach. Zamysłem większości z nich - „Moja wieś świadczy o mnie", „Więcej kwiatów, owoców i warzyw" oraz „Bielenie obór" było utrzymywanie porządku i upiększanie zagród. Konkursowi „Więcej mleka wysokiej jakości" przyświecała idea intensyfikacji produkcji rolnej. Za osiągane wyniki otrzymywały w nagrodę nowoczesny sprzęt gospodarstwa domowego. W ten sposób w rękach KGW znalazła się pierwsza we wsi pralka „Frania" i sokownik na korbkę, z których korzystały wszystkie członkinie.

Mocno angażowały się w sprawy własnej wsi i nie pozostawiały bez odpowiedzi żadnych pojawiających się problemów. Podczas prac żniwnych, przy wsparciu Kółek Rolniczych organizowały w prywatnych domach sześciotygodniowe „dziecińce". Taki oddolny system opieki nad dziećmi podczas nasilonych prac polowych był wielkim dobrodziejstwem i odciążeniem dla rodziców.
- Byłyśmy wyczulone na ludzką krzywdę. Gdy trąba powietrzna zerwała naszej sąsiadce dach, a inna wkrótce po ślubie owdowiała zaraz zrobiłyśmy zbiórkę we wsi, żeby wesprzeć je finansowo - opowiada Czesława Kaczyńska.

występ na Przeglądzie Pieśni KGW w Tłuszczu

Od 20 lat przy Kole Gospodyń działa zespół folklorystyczny „Dylezianki".
- Wszystko zaczęło się od Przeglądu Zespołów Ludowych w Tłuszczu organizowanego przez Regionalny Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Ostrołęce. Byłam tam zaproszona jako twórczyni ludowa. Przyglądałam się występującym kapelom i postanowiłam, że za rok przywiozę własny zespół - śmieje się przewodnicząca.
Jak rzekła, tak się stało. Od tamtego czasu ich zespół nie opuścił żadnej edycji tłuszczowskiego festiwalu.

Działania

Na procesji„Dylezianki" są tradycyjnym kurpiowskim zespołem ludowym. Starają się śpiewać wyłącznie autentyczne piosenki z regionu Puszczy Zielonej. Nie jest to trudne, bo kultura ludowa jest tu wciąż żywa, a pieśni i gwara kurpiowska są przekazywane w sposób płynny z pokolenia na pokolenie.
Znają piosenki na każdą okoliczność, weselne i pogrzebowe, do pracy w polu i przy pieczeniu chleba, smutne i tak frywolne, że niejednemu rumieniec na twarz występuje.
Prawdziwą skarbnicą, z której czerpią dawne pieśni jest trzytomowe dzieło przedwojennego regionalisty, księdza Władysława Skierkowskiego "Puszcza Kurpiowska w pieśni".
- Śpiewamy a capella, bo w Dylewie bardzo trudno o muzykanta. Umiejętność grania na tradycyjnych instrumentach, harmonii pedałowej i skrzypkach niestety ginie wraz z ludźmi - mówi pani Kaczyńska.
Koncertują kilka razy w roku, ale często śpiewają też we własnym gronie, podczas spotkań towarzyskich.
Z okazji 137. rocznicy Kółek Rolniczych wystąpiłyśmy nawet w Pałacu Prezydenckim przed ówczesnym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim - opowiadają z dumą.

spotkanie z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim

Kilka lat temu, za jedną z przyznanych nagród finansowych kupiły tradycyjne stroje ludowe Puszczy Zielonej, które kiedy jest potrzeba służą całej wsi. Najbardziej przyciąga wzrok odświętny gorset, niegdyś noszony wyłącznie przez panny, a z czasem również przez kobiety zamężne. Niektóre z nich mają jeszcze oryginalne spódnice tkane na krosnach. Białe fartuszki, zdobione motywami roślinnymi i zwierzęcymi wykonane są na szydełku. Stroju dopełniają bursztynowe korale, bo jantar był tu niegdyś wydobywany na dużą skalę.

Byśki z ciasta chlebowegoGmina Kadzidło słynie z dużej ilości twórców ludowych. Jedną z najbardziej znanych i aktywnych artystek jest właśnie Czesława Kaczyńska. Jej specjalnością są wycinanki.
Wycina się je, zgodnie ze zwyczajem nożycami do strzyżenia owiec. Stwarzają one możliwość pracy całą dłonią, sprężynują, doskonale czuje się każdy delikatny ruch, a cienkie końce pozwalają na niezwykle precyzyjne cięcia - tłumaczy.
Tradycyjne gwiazdy, leluje i figury wycina w mgnieniu oka, na poczekaniu.
Leluje są symetryczne, wycięte z prostokątnego, złożonego na pół wzdłuż osi pionowej paska papieru. Najczęściej przedstawiają motywy roślinne. Żeby stworzyć gwiazdę papier należy złożyć wielokrotnie. Na planie koła powstają ułożone promieniście wzory. Wycinanki figuralne to najczęściej zwierzęta gospodarskie - koguty, konie, zajączki, czasem pawie.
Charakterystyczne dla kurpiowskich wycinanek kolory to czerń, zieleń i czerwień.
wspólne pieczenie fafernuchów- D0 lat 60. ubiegłego wieku bardzo popularne były u nas firanki wycinane z białego papieru. Kurpie byli niezamożni i wiele przedmiotów wykonywali samodzielnie. Jak widać, jednorazówki były u nas znane już przed wiekami - śmieje się Krystyna Łaszczych, pracowniczka dylewskiej biblioteki.

Członkinie KGW często schodzą się właśnie w bibliotece i robią wspólnie bibułowe kwiaty. Niektóre z nich potrafią wykonać ich kilkadziesiąt rodzajów. Na spotkania zapraszają miejscowe dzieci, uczą robienia palm wielkanocnych, kwiatów z krepy. W najbliższym czasie planują także przeprowadzić warsztaty haftu, bo ta umiejętność w młodym pokoleniu zanika.
Razem z dziećmi pieką także byśki i nowe latka. Byśki to ulepione z chlebowego ciasta zwierzęta domowe oraz puszczańskie - koniki, koty, krówki, kozy, kury, jelonki, zające. Nowe latka to płaskie placki z figurką gospodarza/gospodyni w centrum, otoczonych ptactwem domowym.
pieczenie fafernuchów- Z powstaniem nowego latka wiąże się następująca historia. Pewnego pastuszka napadli zbóje, pobili i przywiązali do drzewa, żeby na pomoc nie mógł pobiec. Zbliżała się noc i mały pastuszek coraz bardziej drżał z zimna. Wtedy 12 gąsek, które wypasał otoczyło go, przytuliło się i ogrzało własnym puchem. Wypiekanie nowego latka ma zapewnić gospodarzom pomyślność i zdrowie na całe 12 miesięcy - opowiada pani Czesława.

Członkinie Koła Gospodyń podtrzymują także dziedzictwo kulinarne regionu. Na lokalnych festynach olbrzymim zainteresowaniem cieszy się psiwo kozicowe - bezalkoholowy, musujący napój na bazie miodu, jagód jałowca i niewielkiej ilości drożdży. Psiwo wraca do łask także wśród rdzennych mieszkańców, żadne wesele nie może się bez niego obyć.
Kolejny przysmak to fafernuchy tradycyjnie wykonywane na święto Trzech Króli. Startą marchew miesza się z mąką, miodem, solą i dużą ilością pieprzu. Ciasto formuje się podobnie jak kopytka i piecze w piekarniku.

Dylezianki na scenie

Kurpiowska kultura ludowa jest nieodłączną towarzyszką ich codziennego życia. Z życzliwością i poczuciem dumy idą z nią pod rękę i ani trochę nie zamierzają zwolnić uścisku.

 

Posłuchaj

Dylezianki - "Macie dziadku grosik"
Dylezianki - piosenka

Tekst: Gosia Kowalska