Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Koło Gospodyń Wiejskich Dalewa i Gogolewa

Miejscowość: Dalewo i Gogolewo
Gmina: Marianowo
Powiat: stargardzki
Województwo: zachodniopomorskie
Data powstania: 2000
Przewodnicząca: Aneta Kortus
Adres: Dalewo 34, 73-121 Marianowo
Telefon: (91) 561 29 04
 

Historia

Koła Gospodyń w Dalewie i Gogolewie powstały w latach sześćdziesiątych. Działania koncentrowały się przede wszystkim na wszechstronnym rozwoju członkiń oraz szerzeniu „postępu" na wsi. Organizowano kursy, które miały wspierać kobiety w nienagannym prowadzeniu gospodarstwa domowego. Były to zajęcia z zakresu sztuki kulinarnej - pieczenia ciast, nowoczesnego gotowania, przyrządzania sałatek, dekorowania stołu. W sytuacji panującego w owych czasach ogólnego deficytu organizowano także, bardzo przydatną i zapewniającą pewną niezależność, naukę kroju i szycia.
Po kilkunastu latach aktywność obu Kół z roku na rok coraz bardziej słabła. W końcu nadszedł taki moment, gdy babki i matki wycofały się z działalności, natomiast młodsze pokolenie nie było zainteresowane jej kontynuacją. Brak następczyń spowodował, że oba Koła przestały istnieć.

wieniec dożynkowyNa początku roku 2000, po długiej przerwie kobiety znów zaczęły się spotykać, rozmawiać, coś razem robić. Pierwszą inicjatywą było wykonanie wieńca dożynkowego reprezentującego wieś Gogolewo i sąsiadujące z nim Dalewo. Obie wsie były od lat mocno skłócone, a pierwszy w lokalnej historii wspólny wieniec urósł do rangi symbolu mającego pojednać zwaśnione społeczności. Jednocześnie dla podkreślenia integracyjnego charakteru swoich działań kobiety przybrały nazwę Koło Gospodyń Wiejskich Dalewa i Gogolewa.
Już niebawem ich działania miały przerodzić się w prawdziwą mobilizację społeczną...
W lutym 2001 roku urzędnicy gminni niespodziewanie podjęli decyzję o zamknięciu szkoły podstawowej w Gogolewie. Dla członkiń Koła, w większości matek dzieci w wieku szkolnym wiadomość ta była niczym kubeł zimnej wody. Szybko się zebrały i jednogłośnie postanowiły za wszelką cenę nie dopuścić do likwidacji placówki, która stanowiła jedyne centrum kulturalne wsi.
Widmo utraty wspólnej szkoły ostatecznie zjednoczyło skłóconych od lat mieszkańców obu miejscowości, a dzielące ich nieporozumienia, w obliczu wspólnego problemu, poszły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w niepamięć.

członkinie Koła przy pracy- Kiedyś mówiło się, że dzieli nas rzeka. Teraz mówimy, że łączy nas most! Mamy przecież wspólne Koło Gospodyń, wspólnymi siłami uratowaną szkołę, wspólne Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Dalewo i Gogolewo... Widzimy, że współpraca popłaca - śmieje się Aneta Kortus.

Działania

Członkinie KGW były głównymi inicjatorkami powstania Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Dalewo i Gogolewo, które „przejęło" od gminy zagrożoną likwidacją szkołę i już dziewiąty rok z powodzeniem nią kieruje. Koło od lat pełni funkcję wspierającą zarówno Stowarzyszenie, jak i szkołę. Każde pozyskane pieniądze, pochodzące przeważnie z nagród przyznawanych im za różnorodne osiągnięcia przeznaczają na remonty budynku lub zakup sprzętu np. telewizora, głośników, czy stołu bilardowego do świetlicy. Uratowanie szkoły kosztowało wszystkich tyle wysiłku i zaangażowania, że traktują ją jako wspólne dobro, o które solidarnie dbają.

stoisko Koła na festynieKoło organizuje mnóstwo lokalnych imprez, począwszy od okolicznościowych festynów, po bale sylwestrowe i karnawałowe, majówki i Dzień Kobiet. Prowadzą też wypożyczalnię naczyń i obsługują lokalne uroczystości. Dzięki nim życie kulturalne i towarzyskie w obu wsiach kwitnie.
Co roku ważnym wydarzeniem jest dla nich gminne święto „Lato z Sydonią", na które przygotowują się szczególnie skrupulatnie. Pieką wtedy swoje popisowe ciasta, pichcą lokalne smakołyki i realizują niekonwencjonalne pomysły, jak np. zorganizowanie meczu piłki nożnej panny kontra mężatki. Przebierają się też na tę okazję, jak nakazuje lokalna tradycja za czarownice. Zwyczaj ten jest nawiązaniem do postaci Sydonii von Borck, żyjącej na tych terenach w XVII wieku, niezwykle mądrej i pięknej kobiety, która niestety jako osoba nietuzinkowa została spalona na stosie.

dyplom dla KołaW Kole, co tylko potwierdza ogólnopolską regułę, jest mnóstwo zdolnych rękodzielniczek, pielęgnujących tradycyjne umiejętności przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jedne pięknie szydełkują, haftują, inne robią jedyne w swoim rodzaju stroiki świąteczne i dekoracje. Swoimi umiejętnościami dzielą się z koleżankami z okolicznych Kół Gospodyń, albo zapraszając je do siebie, albo jeżdżąc do nich na szkolenia. Taka wymiana umiejętności wzmacnia więzi między nimi, pozwala bardziej się poznać.
Przed Wielkanocą spotykają się szczególnie często, poświęcając długie godziny na przygotowanie ogromnej palmy, która co roku w Niedzielę Palmową przykuwa swoimi kolorami wzrok uczestników mszy świętej w miejscowym kościele. Jednak zanim powstanie przez kilkanaście dni robią tysiące bibułowych kwiatów, co wymaga i cierpliwości i zdolności manualnych. Na koniec składają wszystko w jedną monumentalną całość. Tegoroczna palma miała ponad 3 metry wysokości i pracowało przy niej aż 10 kobiet! Miłym i jakże ważnym „skutkiem ubocznym" tych spotkań jest możliwość bycia razem, porozmawiania, pośmiania się.

palma wielkanocna- Koło jest dla nas odskocznią od codziennych obowiązków. Pomagamy sobie nawzajem, każda może się tu wygadać, bo zawsze zostanie wysłuchana i dostanie wsparcie. Ważna jest dla nas też zabawa, integracja, bo nie można cały czas tylko pracować - mówi Aneta Kortus.
- Wszystko pięknie się rozwija, bo kobiety mają dużo pomysłów i chęci do działania. Zaczyna się drobniutkimi krokami, a potem są większe efekty, spektakularne. W naszej gminie cały ruch społeczny zaczął się od kobiet, od Kół Gospodyń, tak samo było w Dalewie i Gogolewie. Koło zjednoczyło i zaktywizowało obie wsie - dodaje Elżbieta Rink, wójt gminy Marianowo.

Tekst: Gosia Kowalska