Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Gminna Rada Kół Gospodyń Wiejskich w Skrwilnie

Miejscowość: Skrwilno
Gmina: Skrwilno
Powiat: rypiński
Województwo: kujawsko-pomorskie
Data powstania: 1970
Przewodnicząca: Elżbieta Smulska
Adres: Przywitowo 46, 87 – 510 Skrwilno
Telefon: (54) 270 21 76
 

Historia

Pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich w gminie Skrwilno zostało utworzone w 1961 roku w Przywitowie. Jego powstanie pociągnęło za sobą istną lawinę kolejnych inicjatyw - w niedługim czasie już w każdej wsi było Koło.
W 1970 roku kobiety połączyły swoje siły i utworzyły wspólną organizację - Gminną Radę Kół Gospodyń Wiejskich, na czele której stanęła pani Janina Laskowska.
- Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte XX wieku to niesamowity rozkwit naszej działalności. Stanowiłyśmy liczebnie bardzo silną grupę, były nas setki, każda mieszkanka wsi należała do Koła. Z członkostwem związane były różne korzyści, choćby możliwość zdobycia pasz i drobiu niezbędnych w każdym gospodarstwie rolnym. Dystrybucją tych deficytowych wówczas dóbr, niedostępnych w sprzedaży detalicznej, zajmowały się właśnie Koła Gospodyń - opowiada obecna przewodnicząca, pani Elżbieta Smulska.

Dzień Kobiet, 1986 rokKoła aktywnie uczestniczyły w życiu wsi inicjując działania dla każdej grupy wiekowej, dbały o „ciało i ducha". Dzięki ich aktywności świętowano Dzień Kobiet, wyprawiano potańcówki, a dla seniorów spotkania integracyjne. Dla dzieci organizowały półkolonie i zabawy choinkowe, dzięki ich zaangażowaniu powstawały place zabaw.

Specjalistki do spraw Wiejskiego Gospodarstwa Domowego robiły dla Kół liczne kursy żywieniowe, propagowały racjonalne odżywianie, prezentowały warzywa i przyprawy mało znane, zachęcały do kulinarnych eksperymentów i odejścia od sztampowego gotowania.
Odbywały się także cykle spotkań „z ciekawymi ludźmi", do wsi przyjeżdżali lekarze z pogadankami, pielęgniarki, weterynarze i agronomowie z wykładami.
- Mimo wielu niedogodności związanych z sytuacją polityczną i gospodarczą w Polsce, ja te „dawne" czasy wspominam bardzo dobrze. Znakomicie układała się nam współpraca z Ochotniczą Strażą Pożarną, organizowaliśmy wspólnie zabawy dla całej wsi, co i rusz wyjeżdżałyśmy na wycieczki. I, co chyba było najbardziej istotne i na pewno ułatwiało pracę - miałyśmy więcej funduszy na działania niż dziś - wspomina pani Smulska.

na wycieczce w Wieliczce, 1986 rok

Transformacja ustrojowa w Polsce po roku 1989 radykalnie zmieniła sytuację KGW. Skończyło się dofinansowanie ze źródeł zewnętrznych i „odgórnie" organizowane szkolenia, drób i pasze można było już kupić samodzielnie. W tych okolicznościach zdecydowana większość członkiń przestała widzieć sens w dalszym funkcjonowaniu w obrębie grupy.
Dużo Kół całkowicie zawiesiło swoją działalność, a w niektórych wsiach pracowały tylko przewodniczące, którym zależało na podtrzymaniu za wszelką cenę Kół przy życiu.

Z biegiem czasu, wraz z unormowaniem się sytuacji politycznej i ekonomicznej w kraju Koła zaczęły odradzać się niczym feniks z popiołów. Kobiety znów chciały coś robić razem, spotykać się, integrować.

Działania

Obecnie Gminna Rada KGW zrzesza Koła z 8 wsi: Przywitowa, Czarni Małej, Okalewa Kolonii, Raka, Rudej, Szustka, Szuci, Zofiewa.
Członkinie od dobrych kilku lat zajmują się promowaniem lokalnej kultury, ale ... od kuchni.
członkinie KGW w PrzywitowiePotrawy regionalne przeżywają właśnie prawdziwy renesans, daniom niegdyś pospolitym, którym mało kto poświęcał uwagę, nadaje się dziś nową rangę. Stają się niemal świadkami historii nie tylko rodzinnych, ale i tożsamości miejsca. A kobiety z gminy Skrwilno znają dużo starych receptur i potrafią przyrządzić naprawdę wiele. Ich sztandarowe dania to czernina na kaczej krwi znana tu od pokoleń, kluski ziemniaczane oraz pierogi pałacowe, które nie bez powodu tak się nazywają - przepis pochodzi prosto od służącej dziedzica z okalewskiego pałacu.
Ich receptury na wybrane smakołyki znalazły się w wydanym drukiem „Zbiorze dobrzyńskich potraw kulinarnych".
Przy współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Rozwoju Gminy Skrwilno „Grodzisko" promują lokalną kuchnię poprzez cykliczne imprezy „Regionalne Smaki". Całość koordynuje pani Aneta Pawłowska z KGW w Okalewie. Spotkania odbywają się w wybranych wsiach, a kobiety z miejscowego KGW przygotowują ucztę.
Co roku startują w konkursie kulinarnym „Rypińskie Smaki", który odbywa się podczas dożynek powiatowych „Agra". W szranki ruszają Koła z całego powiatu, którym propagowanie tradycji kulinarnych szczególnie leży na sercu. Świadectwem sukcesów odnoszonych w konkursach są liczne dyplomy będące w posiadaniu Kół należących do Gminnej Rady.
dyplom dla KGW w Czarni MałejOstatnio z dużym zainteresowaniem patrzą na gęś rypińską hodowaną na tych terenach przed I wojną światową. Obecnie wraca się do niej jako do rasy rodzimej, dobrze przystosowanej do lokalnych warunków i odpornej na choroby. Część członkiń zamierza niebawem hodować je we własnym gospodarstwie, co jest najlepszą metodą jej zachowania i rozpowszechniania.

Dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem „Grodzisko" mają okazję uczestniczyć w szkoleniach z pisania projektów oraz rękodzieła. Do dziś wspominają kurs bibułkarstwa - spod ich rąk wychodziły zaskakująco piękne kwiaty. Ogromne róże z bibuły były potem licytowane podczas akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w którą angażują się od lat. Dochód wraz z pieniędzmi pozyskanymi ze sprzedaży domowych ciast zasilił konto Orkiestry.
Kilka razy w roku biorą udział w warsztatach robienia dekoracji wigilijnych i wielkanocnych organizowanych przez Kujawsko - Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, oddział w Zarzeczewie.

członkinie Gminnej Rady KGW w Skrwilnie

- Dużo się u nas dzieje, nie możemy spokojnie usiedzieć. Ciągle zapisują się do nas młode kobiety - będzie komu przekazać pałeczkę - cieszy się Elżbieta Smulska, która swojemu Kołu przewodniczy już ponad 36 lat. - Ubolewamy jedynie nad tym, że nie ma u nas zespołu ludowego z prawdziwego zdarzenia. Jak się spotykamy we własnym gronie to zawsze sobie pośpiewamy, ale przydaliby się nam grajkowie, a przede wszystkim jakaś instruktorka. Dużo jeszcze przed nami - dodaje z werwą.

Tekst: Gosia Kowalska