Kobiety na wsi.pl

kobieta z kogutem

Gminna Rada Kół Gospodyń Wiejskich w Kowalu

Miejscowość: Kowal
Gmina: Kowal
Powiat: włocławski
Województwo: kujawsko-pomorskie
Data powstania: 1984
Przewodnicząca: Barbara Czyżewska
Telefon: (54) 284 14 10
 

Historia

Zrzeszanie się i aktywność kobiet mają w gminie Kowal bardzo długą tradycję.
Obecne działaczki społeczne kontynuują dzieło swoich prababek, które pracowały na tym terenie już w latach 30. XX wieku.

wieniec dożynkowyWe wsi Rakutowo zachował się ręcznie wyszywany okazały sztandar strażacki z 1932 roku, na którym odnotowany jest fakt, że miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich podarowało datek na jego wykonanie. To niezbity dowód na to, że już wtedy istniało tu KGW. Z przekazów ustnych wiadomo natomiast, że przed II wojną światową Koło prowadziło bogatą w zbiory bibliotekę dla mieszkańców wsi.
W latach powojennych nie było na terenie gminy miejscowości, w której nie działało by Koło Gospodyń. Najwięcej powstawało ich w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
- To były „złote" lata dla Kół, finanse i wsparcie merytoryczne płynęły wartkim strumieniem. Pomoc finansową zapewniały Spółdzielnie Kółek Rolniczych, istniał Ośrodek Nowoczesnej Gospodyni. Gminne Spółdzielnie „Samopomoc Chłopska" miały w ofercie mnóstwo kursów, a Ośrodki Postępu Rolniczego zajmowały się organizacją pracy z kobietami w terenie. Wszystkie te instytucje działały bardzo prężnie - wspomina Hanna Kruszczyńska, pracowniczka Kujawsko - Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie, oddział w Zarzeczewie.

W owych czasach działo się rzeczywiście sporo, o czym świadczy pokaźna ilość wpisów w archiwalnych kronikach poszczególnych Kół z terenu gminy oraz bogactwo zachowanych wspomnień.
Za pośrednictwem Spółdzielni Kółek Rolniczych członkinie Kół zajmowały się rozprowadzaniem drobiu, pasz i poidełek dla ptaków. O skali tych działań mówią liczby - w każdym sezonie na terenie gminy dystrybuowano około 60 tysięcy sztuk piskląt.
W czasach PRL - u zajmowano się także dystrybucją innych deficytowych towarów: "w sierpniu 1982 roku rozprowadzano pończochy u przewodniczącej, w styczniu cukierki na paczki noworoczne dla dzieci w wieku 1-16 lat po 0,5 kg odpłatnie".

Organizowano masę szkoleń, wszystko na miarę potrzeb ówczesnych gospodyń. Kursy gotowania i garmażerki trwały po 3 dni z rzędu i kończyły się huczną zabawą połączoną z degustacją potraw. Prowadzone były kursy cukiernicze i racjonalnego żywienia, pokazy przyrządzania dań - z ryb, mleka i jego przetworów, warzyw mało znanych, przyrządzania deserów, past do kanapek, surówek, przetworów z owoców i warzyw.
Odbywały się kursy haftu, kroju i szycia, dziewiarstwa. Zdobyte umiejętności były bardzo cenne, pozwalały bowiem przedłużyć życie ubrań, pościeli i obrusów, które ciężko było dostać w sklepach.
Prowadzono szkolenia z pierwszej pomocy, organizowano pogadanki z lekarzem, kursy na prawo jazdy na rower, a nawet „szkoły polityczne" w Domu Partii, czy cykle szkoleniowe pod nazwą Uniwersytet Ludowy.

członkinie KGW prezentują swoje stoiskoCzłonkinie Koła działały charytatywnie w szeregach Polskiego Czerwonego Krzyża oddając krew, przekazywały datki na Polski Komitet Pomocy Społecznej, budowę Szpitala Matki Polki, czy sanatorium dla dzieci wiejskich w Rabce.
Niektóre z Kół obejmowały „opieką" miejscowe szkoły, co w praktyce przekładało się na organizowanie obchodów Dnia Dziecka, zabaw karnawałowych. W razie potrzeby wspierały także miejscową społeczność, osoby starsze, chore, czy pogorzelców.

Koła miały zawsze na swoim koncie jakieś środki finansowe, „zarabiały" na cyklicznym urządzaniu „dochodowych zabaw tanecznych" w swoich miejscowościach.
W okresie nasilonych prac polowych uruchamiały mini przedszkola - tzw. dziecińce. Rodzice mając świadomość, że ich dzieci znajdują się pod troskliwą opieką mogli bez obaw cały dzień pracować w polu.
KGW prowadziły również dla mieszkańców wypożyczalnię naczyń i sprzętu gospodarstwa domowego.

Brały udział w wielu konkursach mających na celu wyłonienie najbardziej rentownych gospodarstw: „Więcej mleka wysokiej jakości", Więcej kwiatów, owoców i warzyw", „Każdy kłos na wagę złota", czy najpiękniejsze ogródki.

Przykładowy plan pracy KGW w Rakutowie na rok 1974 obejmował m.in. takie pozycje:

  • prowadzić werbunek dalszych członkiń
  • zorganizować wyjazd członkiń na sztukę „Trędowata"
  • urządzić pokaz przetworów z owoców i warzyw
  • zorganizować przeszkolenie sanitarne
  • zorganizować kurs fryzjerski
  • podnieść hodowlę drobiu i trzody chlewnej
  • zorganizować odczyt o chorobach trzody chlewnej

W 1982 roku weszła w życie ustawa Prawo Spółdzielcze, na mocy której Spółdzielnie Kółek Rolniczych stały się podmiotem gospodarczym. W konsekwencji odseparowały się od Regionalnego Związku Kółek Rolniczych i podlegających im Kół Gospodyń Wiejskich, których charakter pracy był wyłącznie społeczny.
W tej sytuacji na przełomie lat 1983 - 1984 powołano do życia Gminne Związki Rolników, Kółek i organizacji rolniczych, które następnie założyły Gminne Rady Kół Gospodyń Wiejskich mające ułatwić koordynację i pilotowanie pracy Kół na terenie gminy.

DożynkiPrzewodnicząca stworzonej w 1984 roku Gminnej Rady KGW w Kowalu stała się automatycznie „łączniczką" pomiędzy członkiniami Kół a Regionalnym Związkiem Rolników. Pierwszą Przewodniczącą została Maria Kamińska. Po roku stery przejęła Barbara Czyżewska, która funkcję tę pełni do dziś.
Niebawem Spółdzielnie Kółek Rolniczych zaczęły coraz bardziej podupadać, likwidowano też ośrodki wspierające działalność Kół Gospodyń, coraz więcej kobiet rezygnowało z członkostwa. Szeregi KGW poważnie się przerzedziły.
Do wyjścia z kryzysu i marazmu przyczyniły się Ośrodki Doradztwa Rolniczego, które wkrótce rozpostarły nad Kołami swe opiekuńcze skrzydła.

Działalność znów ruszyła z kopyta. Zaczęto organizować szkolenia, jakich dotychczas nie było - z manikiuru, stylizacji, wizażu, które niosły ze sobą powiew nowoczesności, świeżości i nieuniknionych zmian.

Działania

Jeszcze zanim przekroczymy gościnny próg świetlicy wiejskiej wita nas grupka roześmianych i rozśpiewanych kobiet w barwnych strojach ludowych. Za chwilę okazuje się, że stroje zaledwie dzień wcześniej wyszły spod krawieckiej igły, stąd entuzjazm, przymierzanie i wzajemne podziwianie.
- Na kiermaszach, jarmarkach i festynach teraz już z daleka będzie widać, że jesteśmy Kujawiankami - cieszą się członkinie Gminnej Rady Kół Gospodyń Wiejskich w Kowalu.

członkinie Gminnej Rady KGW w KowaluSiadamy do stołów, zjadamy tradycyjny kujawski żurek z białą kiełbasą, a Przewodnicząca Barbara Czyżewska zaczyna snuć opowieść. Tutaj grzechem zaniedbania było by nie napisać kilku słów o niej samej. Pierwsze kroki w działalności społecznej stawiała w szkolnym Komitecie Rodzicielskim. Odkryła wtedy w sobie i powołanie i talent organizatorski. Funkcję przewodniczącej Gminnej Rady Kół Gospodyń Wiejskich pełni od dwudziestu pięciu lat. Zachęca mobilizuje, dopinguje, wspiera, koordynuje działania. Ręce ma pełne roboty, bo Kół w Gminnej Radzie jest aż 14, a łączna ilość członkiń dochodzi do 150. Sama się czasem dziwi skąd ma tyle siły na działania, na „emeryturę" jednak na razie iść nie zamierza.

Gminna Rada KGW pod troskliwym okiem pani Czyżewskiej działa bardzo prężnie. Zgodnie z kalendarzem organizują Dzień Babci i Dziadka, Dzień Kobiet, Dzień Matki połączony z występami lokalnych zespołów muzycznych oraz Dzień Dziecka - pieką wtedy dla najmłodszych ogromną ilość ciast.
- Te wszystkie uroczystości to okazja do miłych spotkań, odreagowania, złapania oddechu. Kobietom na wsi potrzebna jest taka odskocznia od życia codziennego - mówi z przekonaniem Przewodnicząca.

Bardzo zależy im na zachowaniu i podtrzymywaniu folkloru i specyficznej kultury wsi kujawskiej.
Tradycyjnie od kilkudziesięciu lat robią wieńce dożynkowe, palmy i baby wielkanocne.
Na terenie ich gminy co roku odbywa się Babska Biesiada Tradycji, Folkloru i Humoru, której pomysłodawczynią była Hanna Kruszczyńska z ODR-u. Swoim entuzjazmem błyskawicznie zaraziła miejscowe kobiety. Na imprezę przyjeżdżają Koła z całego powiatu. Spotkanie to sposobność do zaprezentowania swoich działań, przeglądu twórczości miejscowych artystek ludowych, promocji regionalnych smakołyków oraz zabawy przy akompaniamencie lokalnych zespołów.
Gospodynie przygotowują mnóstwo dań wykonanych według starych przepisów obecnych w ich domach od pokoleń. Potrawy przywodzą na myśl rodzinną kronikę, bo tyle w nich tajemnic, tyle wiąże się z nimi wspomnień i historii.
Wśród potraw króluje żurek, szynka pieczona z dzika pani Krystyny Osmałek, krzewentówka, czyli nalewka z pędów sosny, ciasteczka skubane, w wykonaniu Barbary Czyżewskiej, których tajemnica smaku tkwi w trzykrotnym skubaniu ciasta. Do tego pierogi z kapustą i grzybami, sernik prababci, ciasteczka amoniaczki, makowce, chleby domowe, samodzielnie robione kiełbasy z bijącą rekordy popularności kaszanką, faszerowany drób. Dla koneserów napojów alkoholowych - wino z dzikiej róży, chabrów, nalewka pigwowa.
Podczas biesiady prezentowana jest lokalna twórczość ludowa - wyroby ze słomy, szydełkowe robótki, bibułowe kwiaty, malowana ceramika.
Jest to też okazja do wręczenia odznaczeń „Zasłużony dla rolnictwa" oraz „Orderów Serca - Matkom Wsi" , czy „Za zasługi dla Kółek Rolniczych", którymi może się już pochwalić całkiem pokaźna liczba członkiń kowalskiej Gminnej Rady KGW.

członkinie w strojach ludowychPanie są w ciągłym ruchu. Jeżdżą na różnego typu festyny i jarmarki, aby zaprezentować nie tylko swoją działalność, ale także całą gminę Kowal. Zapraszane są na pokazy stołów wielkanocnych i wigilijnych do Torunia, gdzie serwują potrawy świąteczne z Kujaw.
Nie może ich też zabraknąć na festiwalu Folkloru i Kultury Ziemi Kujawsko - Mazowieckiej „Od Kujawiaka do Oberka" w Łącku. Główną przesłanką imprezy jest wyeksponowanie i promocja dziedzictwa kulturalnego regionu i dobra zabawa.
Podczas festiwalu prezentują swój dorobek folklorystyczne zespoły pieśni i tańca z regionu oraz twórcy ludowi. Członkinie Gminnej Rady KGW w Kowalu przygotowują degustację potraw tradycyjnej kuchni kujawskiej i startują w wyborach na najsmaczniejsze ciasto.
„Miętuski" Elżbiety Jabłońskiej i „Ciasteczka skubane" Barbary Czyżewskiej cieszyły się ostatnio szczególnym uznaniem i zostały uhonorowane odpowiednio pierwszą nagrodą oraz wyróżnieniem.

Członkiniom Gminnej Rady nieobce są również wojaże zagraniczne. Kilka z nich w ramach współpracy z gminą Lubraniec wzięło udział w wymianie do Holandii. Wyjazd miał charakter edukacyjny i połączony był ze zwiedzaniem tamtejszych obór dla bydła. Były także na wymianie polsko - francuskiej oraz odwiedziły Włochy. Wyjazdy mają służyć wymianie doświadczeń z rolnikami z zagranicy, „podpatrywaniu" rozwiązań stosowanych w rolnictwie w innych krajach, czerpaniu nowych pomysłów.

Raz w roku lubią zorganizować sobie kilkudniową wycieczkę czysto rekreacyjną, bo jak same mówią, „nie samym chlebem żyją". To ich czas, wypoczynek od codziennych obowiązków, regeneracja sił i integracja.

Dzięki ciągłej współpracy z Kujawsko - Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego dużo się dzieje. Instruktorzy z ODR-u wprost „karmią je wiedzą" podczas przeróżnych szkoleń. Priorytetem jest różnicowanie działalności w kierunku nierolniczym, popularyzowanie przedsiębiorczości - rękodzieła, agroturystyki, drobnych usług. Działań, które przełożą się bezpośrednio na poprawę warunków finansowych gospodarstw wiejskich. Duży nacisk kładzie się na promowanie dziedzictwa kulturalnego, popularyzowanie regionalnych potraw oraz ekologizację wsi i dostosowywanie gospodarstw do wymogów z zakresu ochrony środowiska, jakie stawia Unia Europejska.
Odbywają się kursy florystyczne, wykonywania ozdób, ale także dotyczące aspektów prawnych prowadzenia agroturystyki połączone z wyjazdami studyjnymi do gospodarstw agroturystycznych lub małych przetwórni działających przy gospodarstwach.

Wycieczka - spływ Dunajcem- W tej chwili Koła Gospodyń nie są duże, ale osoby, które do nich należą są oddane bez reszty i chcą faktycznie zrobić coś dobrego dla mieszkańców, zmienić oblicze swojej wsi na lepsze - zapewnia Barbara Czyżewska.
Harmonijnie układająca się współpraca z miejscowymi Ochotniczymi Strażami Pożarnymi, Urzędem Gminy w Kowalu, Kółkami Rolniczymi oraz Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przynosi pozytywne efekty dla lokalnej społeczności.

Na przestrzeni lat, równolegle z przeobrażeniami politycznymi i gospodarczymi zmieniały się zainteresowania i rola Kół Gospodyń.
Jednak na przekór wszelkim zawirowaniom historii cały czas są, działają, rozwijają się, idą z duchem czasu.

Tekst: Gosia Kowalska